52 dziennikarzy inwigilowano za rządów Platformy
Listę 52 dziennikarzy, którzy byli w zainteresowaniu operacyjnym ABW i CBA, przekazał posłom sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Zapowiedział, że będą wnioski do prokuratury w sprawie ich inwigilacji.
Sejmowa komisja w piątek zapoznała się z informacją Kamińskiego i szefów służb o wynikach audytu przeprowadzonego po przejęciu rządów przez PiS w ABW, CBA i SKW. Za tydzień komisja zapozna się z wynikami oceny funkcjonowania służb wywiadowczych – Agencji Wywiadu i Służby Wywiadu Wojskowego – po rządach Platformy Obywatelskiej.
Kamiński powiedział, że nie przedstawi listy nazwisk, bo trzeba znaleźć dobrą formułę prawną, by możliwie pełny obraz tych działań trafił do opinii publicznej.
– Szukamy dobrej drogi prawnej, żeby odtajnić pewne informacje – wyjaśnił.
– Z uwagi na skalę zjawiska można mówić o rozpracowywaniu redakcji dziennika „Rzeczpospolita” na przełomie lat 2009-2010 w związku z aferą hazardową i ujawnieniem tych materiałów. Ale to jest tylko jeden z elementów tych patologii czy też działań nielegalnych czy przestępczych, które zostały ujawnione – powiedział.
Zapowiedział, że do końca miesiąca służby przygotują i skierują do prokuratury wnioski po audycie dotyczące nieprawidłowości przy inwigilacji dziennikarzy. Minister chce, by szczególnie sprawa dotycząca inwigilacji dziennikarzy „Rzeczpospolitej” jak najpilniej trafiła do śledztwa.
Jak mówił, tu już nie chodzi o konkretnych dziennikarzy, którzy pisali artykuły niewygodne dla władzy, „tu chodzi o rozpracowanie całego środowiska”.
Pytany, na czyje zlecenie były prowadzone te działania, odpowiedział: „To jest oczywiste, że były to działania prowadzone za wiedzą kierownictwa ABW”.
– ABW podlegała wtedy premierowi, premierem był Donald Tusk, nie wiem, jaka była jego wiedza o działaniach poległej mu służby – dodał dopytywany.
Dopiero po ewentualnym skierowaniu zawiadomień i ocenie tych materiałów w prokuraturze będzie można mówić, czy doszło do złamania prawa – podkreślał po posiedzeniu komisji.
Przewodniczący komisji Marek Opioła (PiS) powiedział, że to szefowie służb ocenią, czy doszło do nieprawnych działań wobec dziennikarzy i obywateli. Analiza będzie dotyczyła tego, czy doszło do wykonywania nielegalnych czynności operacyjno-rozpoznawczych przez służby w określonych latach.
RP, PAP

