Podkomisja smoleńska czeka na dostęp do materiałów tajnych
Za 3 tygodnie podkomisja MON ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej spotka się na kolejnej sesji plenarnej – powiedział rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz. Według niego, eksperci pracują na jawnych dokumentach, bo czekają na poświadczenia dostępu do materiałów tajnych.
– Odbyła się pierwsza tygodniowa tura spotkania w całym gronie. Najbliższa taka tura jest [zaplanowana] dopiero za trzy tygodnie – mówił dziennikarzom Misiewicz po posiedzeniu sejmowej Komisji Obrony Narodowej, podczas której szef MON Antoni Macierewicz informował o powodach wznowienia badania przyczyn katastrofy smoleńskiej.
Jak mówił rzecznik, powołana podkomisja „to jest zupełnie niezależny i oddzielny organ i niezależnie informuje o swoich pracach”.
– Z tego co ja wiem, nie było jeszcze żadnych wniosków do prokuratury – dodał Misiewicz.
Według niego, „obecnie profesorowie, eksperci, pracują we własnym rytmie i – z tego co ja wiem – pracują głównie na dokumentach jawnych, bo niewiele osób ma dostęp do informacji niejawnych, te postępowania sprawdzające trwają”.
RP

