Uroczystości w Małym Katyniu
W niedzielę w Turzy na Podkarpaciu nad zbiorową mogiłą pomordowanych w 1944 r. przez NKWD żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych i Armii Krajowej pod przewodnictwem ordynariusza rzeszowskiego ks. bp. Jana Wątroby uczczona zostanie pamięć ofiar zbrodni ludobójstwa.
Uroczystości rocznicowe w niedzielę, 18 września, o godz. 15.00 w lesie turzańskim, nazywanym Małym Katyniem, z udziałem rodzin pomordowanych, przedstawicieli organizacji kombatanckich, okolicznych mieszkańców, młodzieży i harcerzy rozpocznie Msza św. polowa w intencji ofiar zbrodni.
W programie jest Apel Pamięci i salwa honorowa w wykonaniu żołnierzy 21. Dywizjonu Artylerii Przeciwlotniczej im. gen. dyw. Józefa Ludwika Zająca z Jarosławia, złożenie wieńców i kwiatów na grobie pomordowanych.
Zostanie też zaprezentowany program Mały Katyń Ziemi Sokołowskiej „Pamięci Pomordowanych w turzańskim lesie” w twórczości własnej Sabiny Woś, ponadto występ Orkiestry Wojskowej z Rzeszowa, chóru parafialnego działającego przy parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Sokołowie Małopolskim – sanktuarium Matki Bożej Królowej Świata – Opiekunki Ludzkich Dróg.
Obóz NKWD Trzebuska-Turza nazywany Małym Katyniem funkcjonował przy Sztabie Frontu Ukraińskiego od sierpnia do połowy listopada 1944 r. Został utworzony po wkroczeniu wojsk sowieckich do Turzy i miał stanowić poszerzenie aresztu śledczo-wydobywczego dla osób podejrzanych o wrogą działalność wobec Rosji sowieckiej.
W ciągu kilku miesięcy przez obóz przewinęło się od 1,7 tysiąca do nawet kilku tysięcy osób – żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych i Armii Krajowej oraz cywilów. Około sześciuset więzionych w nieludzkich warunkach, na podstawie jednoosobowych sądów i wyroków wydawanych przez sowieckiego oficera zostało zamordowanych w lesie turzańskim. Skazani sami sobie kopali groby, do których trafiali po strzale katyńskim. Nad dołami grzebalnymi dla utrudnienia odnalezienia ciał i odkrycia zbrodni sadzono drzewa. Mimo iż identyfikacja ofiar wciąż trwa, to niestety tożsamości większości z zamordowanych nie udało się ustalić, podobnie jak nie są znane do końca szczegóły tej zbrodni w lesie kaźni, które przekazali nieliczni świadkowie.
W czasach rządów komunistycznych w Polsce o sowieckiej zbrodni w Turzy nie można było mówić. Dopiero w 1981 r. NSZZ „Solidarność” z Rzeszowa złożył doniesienie o ludobójstwie dokonanym w lesie turzańskim do Prokuratury Generalnej w Warszawie, a w 1985 r. na miejscu zbrodni postawiono krzyż, pod którym rokrocznie odbywają się uroczystości.
Mariusz Kamieniecki

