logo

Ks. bp Guzdek: Czyny nie pozwalają odejść w zapomnienie

Środa, 25 stycznia 2017 (12:39)

Są ludzie, których szlachetne czyny nie pozwalają odejść w zapomnienie – powiedział biskup polowy WP ks. bp Józef Guzdek podczas uroczystości pogrzebowych gen. Brochwicz-Lewińskiego.

W katedrze polowej WP w Warszawie trwa Msza św. pogrzebowa gen. Janusza Brochwicz-Lewińskiego „Gryfa”, żołnierza Batalionu AK „Parasol”, dowódcy obrony Pałacyku Michla podczas Powstania Warszawskiego.

– Wszystko, co żyje, zmierza w stronę śmierci. Są jednak ludzie, których szlachetne czyny nie pozwalają odejść w zapomnienie. Należy do nich śp. gen. Brochwicz-Lewiński, który żyje w Bogu i nadal będzie żył w sercach Polaków, wszak jego serce przez 96 lat biło miłością do Polski – podkreślił w homilii ks. bp Guzdek.

Jak mówił kaznodzieja, czyny Brochwicz-Lewińskiego „świadczą o pełnej poświęcenia służbie Bogu i ojczyźnie”. 

– We wrześniu 1939 roku kapral podchorąży Janusz Brochwicz-Lewiński stanął do walki z niemiecką i sowiecką armią. W trakcie kilku lat wojennej zawieruchy wielokrotnie doświadczył Bożego Miłosierdzia. Cudem uniknął śmierci z rąk NKWD i w niezwykłych okolicznościach zbiegł z sowieckiej niewoli. Podczas okupacji był jednym z najdzielniejszych żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i uczestników Powstania Warszawskiego. Postrzelony 8 sierpnia 1944 roku w czasie powstańczych walk przez niemieckiego snajpera, po raz kolejny został cudem zachowany przy życiu – przypomniał biskup polowy WP.

Ks. bp Guzdek zaznaczył, że „Gryfa” będzie brakowało młodym ludziom noszącym mundury Wojska Polskiego, którzy go kochali i dla których był niedoścignionym wzorem.

– Ufamy jednak, że posiałeś tak wiele dobra w ich sercach, że twoja idea wiernej służby Bogu i Ojczyźnie będzie kontynuowana. Wojskowe sztandary z wyhaftowanymi na nich trzema słowami: „Bóg, Honor, Ojczyzna” nadal będą jednoczyć tych, którzy są gotowi przelewać krew, a nawet oddać życie, stając w obronie Ojczyzny, stając w obronie najważniejszych praw człowieka – zakończył ks. bp Guzdek.

RP, PAP