W hołdzie zesłańcom Sybiru
W czterech masowych wywózkach tylko od 1940-1941 r. na Syberię Sowieci wywieźli łącznie ok. 366 tysięcy osób. Pierwsze wywózki rozpoczęły się w Przemyślu, gdzie dzisiaj uczczono pamięć tych, którzy na zawsze pozostali w śniegach Syberii.
Przed 77 lat tysiące Polaków pod eskortą NKWD w bydlęcych wagonach ruszyło w głąb ZSRS. Jeden z pierwszych masowych transportów do sowieckich łagrów wyruszył ze Stacji Bakończyce – dzielnicy Przemyśla 10 lutego. Część nie przeżyła transportu, ci zaś, którzy dotarli na wschód, przechodząc katorgę, walczyli o przetrwanie na nieludzkiej ziemi. Tylko nieliczni po latach wrócili do Polski, ale nawet oni przez lata musieli ukrywać prawdę i walczyć o upamiętnienie swoich bliskich krewnych.
O tych, którzy na zawsze pozostali w śniegach Syberii, dziś pamiętali mieszkańcy Przemyśla. Po Mszy św. w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej w intencji ofiar zsyłek uczestnicy uroczystości, sybiracy i ich rodziny, a także parlamentarzyści i władze Przemyśla złożyli kwiaty pod Krzyżem Martyrologii na murze kościelnym upamiętniającym ofiary sowieckich zbrodni.
Uroczystości odbyły się też przed odsłoniętym w czerwcu ubiegłego roku pomnikiem Zesłańców Sybiru i Ofiar Katynia usytuowanym po prawobrzeżnej części rzeki San, który we wrześniu 1939 r. znalazła się pod sowiecką okupacją. Monument upamiętnia zarówno ofiary sowieckich wywózek Polaków na „nieludzką ziemię”, jak i zbrodni katyńskiej i w założeniu ma przypominać przyszłym pokoleniom o tragicznych wydarzeniach sprzed lat.
Szacuje się, że wskutek wszystkich deportacji w głąb ZSRS wywieziono ponad 1,3 miliona Polaków, z czego co trzeci zginął.
Mariusz Kamieniecki

