Zginęli, bo byli Polakami
W Wiązownicy oddano hołd ponad stu ofiarom rzezi, jakiej na miejscowej ludności 17 kwietnia 1945 r. dokonał oddział OUN-UPA. To największa zbrodnia ludobójstwa dokonana na polskiej ludności przez ukraińskich nacjonalistów OUN-UPA w obecnych granicach Polski.
17 kwietnia 1945 r. Ukraińcy z OUN-UPA zabili połowę mieszkańców Wiązownicy – ok. 130 osób, w tym również kobiety i dzieci. Tożsamość zamordowanych udało się ustalić tylko w przypadku 110 cywilów i 4 żołnierzy Wojska Polskiego. Ofiary ludobójstwa spoczywają na miejscowym cmentarzu. Zbrodni przed 72 laty dokonali banderowcy z sotni Szymańskiego „Szuma” i osobiście Iwan Szpontak ps. „Zalizniak” – dowódca kurenia Mesnyky. Z rąk banderowców Wiązownicę odbili dopiero partyzanci z Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, Armii Krajowej oraz mieszkańcy sąsiednich miejscowości.
Uroczystości religijno-patriotyczne w związku z 72. rocznicą mordu z udziałem przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP, parlamentarzystów, władz samorządowych, pocztów sztandarowych organizacji i stowarzyszeń, służb mundurowych, harcerzy, Strzelców oraz miejscowej ludności zapoczątkowała w niedzielę Msza św. w intencji ofiar w kościele pw. św. Walentego i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Wiązownicy. Decyzją prezydenta Andrzej Dudy prezydencki minister Andrzej Dera odznaczył osoby zaangażowane w upamiętnianie ofiar i zasłużone dla lokalnej społeczności. Podkreślił, że upamiętnianie ofiar OUN-UPA nie ma na celu rozdrapywania ran i zaostrzania relacji między Polakami a Ukraińcami, ale potrzebne jest pojednanie i przebaczenie, ale w świetle prawdy i po wyznaniu win.
– Jesteśmy tutaj, aby oddać cześć i pamięć, bo krew niewinnie przelana nigdy nie może być zapomniana. Tak, o tych zbrodniach potrzebna jest pamięć. Ale fundamentem pamięci jest prawda, bez której nie ma pojednania – wskazywał minister Dera.
Złotym Krzyżem Zasługi odznaczeni zostali m.in. naoczni świadkowie zbrodni sprzed lat: Józef Kłak i Michał Płachetko, oraz proboszcz miejscowej parafii ks. ppor. Adam Rejman, jeden z inicjatorów budowy tablicy pamiątkowej. Pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski został odznaczony ks. Józef Miś, który dowodził obroną wioski.
Jak podkreślał, dziękując w imieniu odznaczonych, ks. ppor. Adam Rejman, historia o zbrodni dokonanej przez OUN-UPA na polskiej ludności domaga się pełnej prawdy.
– Tę naszą historię, często poplątaną, bolesną, będziemy powoli prostować. Tak jak prostowaliśmy historię z Niemcami, tak będziemy prostować historię z Ukraińcami, bo ważny w tym wszystkim jest człowiek. Nie wolno w imię jakiejś idei zabierać życia drugiemu człowiekowi czy torturować go – akcentował ks. ppor. Adam Rejman.
Mariusz Kamieniecki

