Słowacki ambasador wezwany na konsultacje
Słowacja odwoła swego ambasadora z Moskwy na konsultacje w związku z próbą otrucia w Wielkiej Brytanii rosyjskiego byłego szpiega Siergieja Skripala i jego córki - poinformował w środę słowacki minister spraw zagranicznych Miroslav Lajczak.
Występując przed dziennikarzami po posiedzeniu rządu zaznaczył, że jest to pierwszy tego rodzaju akt dyplomatyczny w 25-letniej historii samodzielnej Słowacji. „Odwołamy go na razie na czas nieokreślony” – dodał.
W przeciwieństwie do innych państw Unii Europejskiej Słowacja nie wydaliła rosyjskich dyplomatów w następstwie ataku na Skripala, co skrytykował we wtorek słowacki prezydent Andrej Kiska.
Wcześniej w środę Lajczak przyjął brytyjskiego ambasadora Andrewa Gartha, a tematem ich rozmowy była sprawa Skripala. Jak podano na stronie internetowej MSZ, w trakcie tego spotkania minister oświadczył: „Reakcja Federacji Rosyjskiej w najbliższych dniach będzie miała wpływ na dalsze kroki, jakie jesteśmy gotowi rozpatrzyć”.
Słowacki premier Peter Pellegrini jeszcze w poniedziałek zadeklarował, że Słowacja będzie się w tej kwestii zachowywać odpowiedzialnie, ale nie zamierza poddawać się naciskom czy też czynić zbędnych teatralnych gestów.
Polemizując z Kiską, lider (będącej najsilniejszym ugrupowaniem słowackiej koalicji rządowej) partii Kierunek-Socjaldemokracja (Smer-SD) i zarazem były premier Robert Fico oświadczył we wtorek, że trzeba mieć zdrowy rozum, jeśli chodzi o stosunki z Federacją Rosyjską.
„Bądźmy w tej sprawie suwerenni. Jeśli przedstawi się nam jasne dowody [winy Rosji], to będziemy mogli się do tego ustosunkować. Odmawiamy niszczenia przyjacielskich stosunków z Federacją Rosyjską tylko dlatego, że życzy sobie tego ktoś inny. Nie jesteśmy sługami” – powiedział Fico dziennikarzom.
RP, PAP

