Szef PE ws. ceł: Będziemy bronić naszych interesów
Szef PE Antonio Tajani poinformował w czwartek po południu, że jest bardzo rozczarowany decyzją prezydenta USA Donalda Trumpa o nałożeniu ceł na import stali i aluminium z UE. Zapowiedział, że UE będzie bronić swoich interesów, pracowników i przemysłu.
„Jestem bardzo rozczarowany decyzją prezydenta Trumpa o nałożeniu ceł na import stali i aluminium z UE. Stoimy przy naszych europejskich pracownikach i przemyśle i odpowiemy wszelkimi dostępnymi narzędziami, aby bronić naszych interesów. Jednostronne taryfy handlowe są zawsze grą o sumie zerowej” – napisał Tajani na Twitterze.
Sekretarz handlu USA Wilbur Ross oświadczył w czwartek, że jego kraj nakłada 25-procentowe cła na stal i 10-procentowe cła na aluminium z Unii Europejskiej, Kanady i Meksyku. Taryfy będą obowiązywać od północy w piątek czasu w USA (szósta rano w Polsce).
Podczas briefingu Ross oznajmił, że gdy któraś ze stron podejmie kroki odwetowe, nie oznacza to, że nie będzie dalszych negocjacji. Minister dodał, że w czasie rozmów z europejskimi przywódcami osiągnięto w tej sprawie postęp, jednak niewystarczający, by UE nadal była wyłączona z wprowadzonych w marcu ceł.
– Czekamy na dalsze negocjacje, z jednej strony z Kanadą i Meksykiem, z drugiej z Komisją Europejską, ponieważ są inne sprawy, które również trzeba rozwiązać – mówił Ross.
Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, komentując amerykańską decyzję, powiedział, że jest to zły dzień dla światowego handlu. Oświadczył, że UE wprowadzi cła odwetowe na amerykańskie produkty. Ocenił, że wprowadzenie ceł przez Waszyngton jest formą protekcjonizmu. Zapewnił, że unijne interesy będą chronione „w pełnej zgodności z międzynarodowym prawem handlowym”.
RP, PAP

