logo

Łódź: Areszt dla handlarza dopalaczami

Sobota, 28 lipca 2018 (13:23)
Aktualizacja: Sobota, 28 lipca 2018 (19:02)

Łódzki sąd aresztował w sobotę na trzy miesiące zatrzymanego przez policję handlarza dopalaczami podejrzanego o narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo życia i zdrowia wielu osób. Po zażyciu kupionej od niego substancji zmarła we wtorek w Łodzi 30-letnia kobieta.

Dilerowi grozi kara do 12 lat więzienia – poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Policjanci zatrzymali go w związku z prowadzonym śledztwem w sprawie śmierci kobiety, która z niewyjaśnionych przyczyn zmarła we wtorek w szpitalu przy ul. Północnej w Łodzi.

Jak ustalili śledczy, śmierć mogła mieć związek z zatruciem tzw. dopalaczami.

–Kobieta wraz z trójką znajomych wybrała się w piątek na ul. Piotrkowską w Łodzi, gdzie razem z dwoma uczestnikami spotkania postanowili zapalić dopalacze. Wcześniej jeden z mężczyzn zakupił używkę niewiadomego pochodzenia w okolicach rynku na dzielnicy Górna – wyjaśniła rzecznik prasowy łódzkiej policji mł. insp. Joanna Kącka.

Dzień po zażyciu używki 30-letnia łodzianka i jej dwa lata starszy kolega trafili do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy kobieta zmarła we wtorek. Udało się uratować jej towarzysza. Źle poczuł się także drugi z mężczyzn, który zapalił dopalacz, ale po pewnym czasie doszedł do siebie bez potrzeby interwencji medycznej.

Policjanci, badając sprawę, docierali do kolejnych świadków, co pozwoliło na zatrzymanie mężczyzny, który sprzedał niebezpieczną używkę.

– Okazał się nim 29-letni mieszkaniec Łodzi. Podczas przeszukania jego samochodu i miejsca zamieszkania zabezpieczono znaczne ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Mężczyzna usłyszał zarzut dotyczący narażenia, w związku z wprowadzaniem do obrotu środków zastępczych, tzw. dopalaczy, życia i zdrowia wielu osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo – poinformował Kopania.

Podejrzany jest także o posiadanie środków psychotropowych i odurzających w znacznych ilościach. Ze względu na grożącą mu surową karę do 12 lat więzienia i zachodzącą obawę matactwa prokurator skierował wniosek o tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące, na który w sobotę zgodził się sąd.

Prokurator Kopania dodał, że kontynuowane są ustalenia co do kręgu odbiorców dopalaczy, których życie i zdrowie mogło być zagrożone. Ustalane jest także, czy pomiędzy śmiercią kobiety a zażyciem dopalaczy zachodzi związek przyczynowo-skutkowy.

Policja przypomina, że dopalacze są obecnie jedną z najczęstszych przyczyn zatruć i zgonów wśród młodzieży. Ich zażycie ma bardzo poważne konsekwencje zdrowotne, a leczenie zatruć jest bardzo utrudnione z uwagi na zmieniający się skład tych substancji. 

RP, PAP