logo

PO za ograniczeniami w internecie

Środa, 12 września 2018 (20:56)

Europosłowie PiS głosowali w środę w Parlamencie Europejskim (PE) przeciw projektowi dyrektywy o prawie autorskim, tzw. ACTA 2. PO była za. Projekt przyjęto głosami 438 europosłów; przeciwnych było 226.

W ocenie europosła Tomasza Poręby (PiS), tym głosowaniem PE opowiedział się w środę za bardzo poważnymi ograniczeniami w swobodnym dostępie do internetu.  – PiS głosowało przeciwko tej propozycji. Nasi koledzy z PO głosowali za tym, aby wolności w internecie było mniej. To hańba, wstyd i kompromitacja naszych kolegów w izbie – zaznaczył.

Zdzisław Krasnodębski (PiS) dodał, że dla europosłów PiS nadrzędną wartością jest wolność internetu. – Głęboko pochylaliśmy się nad kwestią praw autorskich, praw twórców naszego przemysłu kreatywnego. Poparliśmy szereg poprawek kompromisowych złożonych przez grupę liberałów, bo wydawało nam się, że jest to doskonały kompromis. Niestety, wszystkie te poprawki przepadły – powiedział.

Dodał, że chodziło o to, aby zrównoważyć kwestie praw autorskich, a jednocześnie utrzymać wolność internetu. – Niestety w tej formie, w jakiej to zostało uchwalone – np. wprowadzane są pewne prawa pokrewne, dodatkowe prawa – było to dla nas nie do przyjęcia. Musieliśmy zagłosować przeciwko – stwierdził.

Środowe głosowanie było drugim podejściem do projektu dyrektywy o prawie autorskim. Na początku lipca europosłowie odrzucili stanowisko komisji prawnej PE, teraz propozycja projektu uzyskała większość.

Nowa dyrektywa ma zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Przepisy wzbudzają sporo kontrowersji. Przeciwnicy tych regulacji ostrzegają przed cenzurą w internecie i końcem wolności w sieci, zwolennicy wskazują natomiast, że zmiana prawa jest konieczna, by chronić twórców i dostosować przepisy do rzeczywistości.

Eurodeputowani utrzymali budzący zastrzeżenia art. 13 projektu dyrektywy, który wprowadza obowiązek filtrowania treści pod kątem praw autorskich oraz art. 11 dotyczący tzw. praw pokrewnych dla wydawców prasowych.

Tym razem udało się znaleźć większość do poparcia propozycji, głównie dzięki poprawkom wskazującym wyraźnie, że małe i mikroplatformy będą wyłączone z zakresu stosowania dyrektywy. Proponowane przez eurodeputowanych przepisy przewidują, że giganci internetowi, np. platformy takie jak Facebook, będą musieli płacić, jeśli korzystają z pracy artystów i dziennikarzy.

PE podkreśla, że wiele wprowadzonych przez niego zmian ma na celu zagwarantowanie, że artyści, zwłaszcza muzycy, wykonawcy i autorzy scenariuszy, a także wydawcy wiadomości i dziennikarze, otrzymają wynagrodzenie za swoją pracę, gdy inni korzystają z niej za pośrednictwem takich platform, jak YouTube lub Facebook, oraz agregatorów wiadomości, takich jak Google News.

Przyjęcie stanowiska przez PE oznacza, że teraz będą mogły się rozpocząć negocjacje z Radą UE, w której zasiadają państwa członkowskie, nad ostatecznym kształtem regulacji.

RP, PAP