logo

Ziobro o wyroku ETPC

Czwartek, 20 września 2018 (15:42)
Aktualizacja: Czwartek, 20 września 2018 (19:37)

Nie traktuję orzeczenia ETPC ws. ekshumacji jako porażki prokuratury w okresie, kiedy jestem prokuratorem generalnym, ponieważ prokuratura robiła to, co do niej należy – ocenił Zbigniew Ziobro. – Można to orzeczenie interpretować jako porażkę prokuratury za czasów PO – dodał.

W czwartek Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że w sprawie Ewy Solskiej i Małgorzaty Rybickiej przeciw Polsce, dotyczącej ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej, naruszono artykuł 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dotyczący prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Trybunał orzekł też, że Polska ma zapłacić każdej ze skarżących 16 tys. euro odszkodowania.

Ziobro, odnosząc się do wyroku ETPC, powiedział, że nie traktuje go jako porażki obecnej prokuratury. – Nie traktuję tego rozstrzygnięcia jako porażki prokuratury, ponieważ prokuratura robiła to, co do niej należy, przynajmniej ta prokuratura, która jest w okresie, kiedy ja jestem prokuratorem generalnym – wskazał.

– Można to orzeczenie interpretować jako porażkę prokuratury w okresie, kiedy rządziła PO. Wtedy prokuratura nie wywiązała się ze swoich zadań, które nakłada na nią ustawa. Bowiem Kodeks postępowania karnego nie daje możliwości wyboru, ale nakazuje w sposób bezwzględny, w każdym wypadku, kiedy dochodzi do zdarzenia mogącego być przestępstwem, przeprowadzić sekcję zwłok osób, które uczestniczyły w tym zdarzeniu – zaznaczył minister sprawiedliwości. Dodał, że obowiązek taki istnieje bez względu na to, czy chodzi o przestępstwo nieumyślne czy związane z celowym działaniem.

– Nie można odmówić racji temu, kto twierdzi, że w przypadku katastrofy w ruchu lotniczym – nawet przyjmując wersję, że ona była wynikiem zdarzeń nieumyślnych – że w takim przypadku można kogokolwiek zwolnić, zwłaszcza prokuraturę, z przeprowadzenia obowiązkowej sekcji – ocenił Ziobro.

Szef MS dodał, że sekcja zwłok powinna była być przeprowadzona niezwłocznie po przewiezieniu ciał ofiar katastrofy smoleńskiej do Polski. – Problem polega na tym, że ta sekcja nie została przeprowadzona wtedy, kiedy ciała trafiły do Polski, niezwłocznie. Rzeczywiście doszło do pewnego zdarzenia, które nie powinno mieć miejsca i ma reperkusje w wyroku ETPC, mianowicie do konieczności ekshumacji ciał w wyniku tego, że zaniechano czynności wtedy, kiedy powinny one być przeprowadzone. Nie przeprowadzono wymaganych bezwzględnie przez polskie prawo sekcji zwłok katastrofy – oświadczył Ziobro.

Według niego, rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej nie można zabronić dochodzenia, czy w trumnach są pochowani ich bliscy. Przypomniał, że dotychczasowe ekshumacje wykazały, że w kilku przypadkach doszło do zamiany ciał. – W 26 przypadkach w poszczególnych trumnach, wbrew temu, co rodzinom mówiono, były fragmenty różnych ciał – zauważył minister. Dodał, że w niektórych ciałach znaleziono też „rozmaite przedmioty, takie jak puste butelki czy plastikowe rękawiczki, worki”.

Ponadto – wskazał – w wyniku sekcji zwłok dokonanych w Polsce wykazano, że „w ogromnej większości” rosyjskie protokoły nie odpowiadały „charakterowi obrażeń”, jakie zostały stwierdzone po ekshumacji. – Mogę się zgodzić, że poważne zaniechania w śledztwie [...] doprowadziły do konieczności związanych z ekshumacjami, ale polska prokuratura zrealizowała wreszcie to, co do niej należy – oświadczył szef MS.

Wyrok ETPC został wydany w związku ze skargą rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, które sprzeciwiały się ekshumacji swoich bliskich. Solska i Rybicka, których mężowie – Leszek Solski, działacz Rodzin Katyńskich, oraz poseł PO Arkadiusz Rybicki – zginęli w tej katastrofie, skargę do Trybunału w Strasburgu złożyły w kwietniu 2017 r. Podniosły w niej, że zarządzenie ekshumacji wbrew ich woli oraz pozbawienie ich skutecznych środków odwoławczych od postanowienia prokuratora w tej sprawie naruszają ich prawa gwarantowane w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

ETPC podał w czwartek, że skarżący stali na stanowisku, że prawo do poszanowania pamięci swoich bliskich należy do kategorii życia rodzinnego chronionego na mocy artykułu 8 konwencji, a w celu przeprowadzenia śledztwa nie było konieczności ekshumacji ciał wszystkich ofiar. Trybunał stwierdził, że ekshumacje przeprowadzane pomimo zastrzeżeń skarżących można uznać za ingerujące w ich prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz że w prawie polskim istniała podstawa prawna, a mianowicie art. 210 Kodeksu postępowania karnego, który dotyczy tej ingerencji.

Uznał jednocześnie, że polskie prawo nie przewidywało mechanizmu służącego do oceny sprzecznych interesów będących przedmiotem sprawy, a mianowicie wymogu przeprowadzenia skutecznego dochodzenia dotyczącego katastrofy i interesu skarżących w zakresie poszanowania szczątków ich mężów. W szczególności – jak podał Trybunał – wydając nakaz, prokurator nie był zobowiązany przez Kodeks postępowania karnego do oceny, czy cele dochodzenia mogły zostać osiągnięte za pomocą „mniej restrykcyjnych środków”.

RP, PAP