logo

IS przyznało się do zamachu w Ahwazie

Sobota, 22 września 2018 (21:18)

Państwo Islamskie (IS) przyznało się za pośrednictwem swojej agencji prasowej Amak do przeprowadzenia zamachu podczas parady wojskowej w mieście Ahwaz na południowym zachodzie Iranu, nie przedstawiła jednak na to żadnych dowodów.

IS wielokrotnie twierdziło, że za akty terroru w różnych krajach odpowiadają jego bojownicy, jednak eksperci podejrzewają, że są to często próby przypisywania sobie ataków dokonywanych przez inne grupy, aby stworzyć wrażenie, że IS ma wpływy większe niż w rzeczywistości – podkreśla agencja AP.

W ataku w Ahwaz – według państwowych mediów irańskich, powołujących się na „dobrze poinformowane źródła” we władzach – zginęły co najmniej 24 osoby, w tym kilkunastu żołnierzy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a 53 osoby odniosły obrażenia.

Wbrew deklaracji IS zarówno media, jak i władze w Iranie winą za sobotni incydent obarczają raczej regionalnych arabskich separatystów z Arabskiego Ruchu Walki o Wyzwolenie Ahwazu – podkreśla AP. Ta antyrządowa organizacja, według władz finansowana przez wroga Iranu – Arabię Saudyjską, przyznała się do ataku.

Prezydent Iranu Hasan Rowhani rozkazał siłom bezpieczeństwa, by ustaliły tożsamość napastników – podała półoficjalna agencja ISNA.

Rzecznik irańskich sił zbrojnych oświadczył wcześniej, że napastnicy nie byli członkami IS, za to byli powiązani z USA i Izraelem. Jego zdaniem, napastnicy byli przeszkoleni „w dwóch krajach Zatoki”. Państwowa telewizja podała, że napastnicy to „takfiri”. Określani tak są sunniccy bojownicy, zwłaszcza należący do IS.

Napastnicy celowali w trybunę, na której zgromadzili się przedstawiciele władz, by obserwować paradę organizowaną w rocznicę rozpoczęcia wojny iracko-irańskiej z lat 1980-1988. Atak trwał ok. 10 minut. Irańska agencja Fars podaje, że obserwatorzy parady początkowo uznali strzelaninę za część inscenizacji.

Gubernator prowincji Chuzestan, w której położony jest Ahwaz, Golamreza Szariati powiedział agencji IRNA, że dwaj napastnicy zostali zabici, a dwóch kolejnych ujęto. Kilka godzin później państwowa telewizja informowała z kolei, że zginęli wszyscy czterej napastnicy, w tym trzej podczas ataku, a czwarty zmarł w szpitalu z powodu odniesionych ran.

Kondolencje w związku z atakiem złożył prezydent Rosji Władimir Putin, który zaznaczył, że Moskwa jest gotowa wzmocnić wspólne działania obu krajów na rzecz walki z terroryzmem.

RP, PAP