logo

Bawaria: CSU wygrywa, ale traci większość bezwzględną

Niedziela, 14 października 2018 (20:13)

Chadecka CSU wygrała niedzielne wybory do landtagu Bawarii z wynikiem 35,3-35,4 proc., ale straciła w nim bezwzględną większość - wynika z sondażu exit poll dla telewizji ARD. Prawicowo-populistyczna AfD zajęła czwarte miejsce z wynikiem 10,9 proc.

Bardzo dobry rezultat wyborczy odnotowali bawarscy Zieloni, którzy według exit poll mogą liczyć na 18,5-18,9 proc. głosów. Znaczyłoby to, że partia podwoiła swój wynik w porównaniu z poprzednimi wyborami regionalnymi w Bawarii z 2013 roku.

Trzecie miejsce należy do lokalnej partii centroprawicowej Wolni Wyborcy (FW) – 11,6 proc. Antyimigrancka i antyislamska Alternatywa dla Niemiec (AfD) dzięki dwucyfrowemu wynikowi po raz pierwszy weszła do bawarskiego parlamentu.

Dopiero za tym ugrupowaniem uplasowali się socjaldemokraci – SPD według exit poll może liczyć na 9,6-9,9 proc. Jak podkreśla dpa, dla ugrupowania, które w ostatnich wyborach regionalnych w Bawarii w 2013 roku miało 20,6 proc. głosów i pozycję drugiej siły politycznej w landtagu, jest to „katastrofalny wynik”.

Liberalna Wolna Partia Demokratyczna (FDP) balansuje na granicy progu wyborczego z wynikiem 5-5,1 proc. Progu tego nie przekroczyła – podobnie jak w 2013 roku – postkomunistyczna Lewica (3,5 proc.).

W przeliczeniu na mandaty w 180-miejscowym parlamencie Bawarii CSU może na podstawie tych wyników liczyć na 74-79 miejsc, SPD na 20-21, Zieloni na 40, Wolni Wyborcy na 24-25, AfD na 23-24, a FDP na 11.

Jeśli wyniki powyborczych sondaży się potwierdzą, oznaczać to będzie, że bawarscy chadecy w wyborach regionalnych uzyskali najgorszy wynik od 68 lat, który osłabi pozycję CSU w federalnej koalicji kierowanej przez Angelę Merkel. Dopiero okaże się, czy i jak wynik wyborów w Bawarii wpłynie na stabilność rządu Niemiec oraz przyszłość polityczną samej Merkel w dłuższej perspektywie – zauważa Reuters.

Dla CSU – partii, która dysponowała większością bezwzględną w landtagu Bawarii przez 51 z ostatnich 56 lat i przez ostatnie 68 lat rządziła tym zamożnym regionem – sama konieczność szukania koalicjanta to bolesny cios. „Ten wynik jest dla nas gorzki” – przyznał sekretarz generalny CSU Markus Blume.

Szef AfD Alexander Gauland wyraził zadowolenie z wyniku swojego ugrupowania w Bawarii, wskazał jednak, że będzie ono miało konkurencję ze strony konserwatywnych Wolnych Wyborców. Po wyborach w Bawarii AfD będzie reprezentowana w 15 z 16 krajów związkowych RFN.

Sekretarz generalny SPD Lars Klingbeil określił słaby wynik w niedzielnych wyborach jako „gorzką porażkę bawarskiej SPD”, ale też „jasny sygnał z Bawarii do Berlina”. Rządząca krajem koalicja chadeckich CDU i CSU oraz SPD, pogrążona w kolejnych sporach, „nie sprawuje się dobrze” – ocenił, gratulując rezultatu Zielonym.

W niedzielnych wyborach do głosowania uprawnionych było 9,5 mln obywateli, z czego ok. 600 tys. miało taką możliwość po raz pierwszy. O 180 miejsc w landtagu ubiegało się ponad 1,9 tys. kandydatów z 18 partii i grup obywatelskich. Frekwencja wyniosła 72,5 proc. (w 2013 roku – 63,6 proc.).

 

RP, PAP

Aktualizacja 14 października 2018 (21:34)