logo

LOT wynajął dodatkowe samoloty

Piątek, 19 października 2018 (20:23)

PLL LOT wynajęły dodatkowe samoloty z załogami, by zapewnić ciągłość połączeń na wypadek problemów, gdyby piloci i stewardesy LOT uczestniczący w strajku związków zawodowych uniemożliwili wykonywanie rejsów zgodnie z planem – powiedział w piątek dyrektor biura komunikacji LOT Adrian Kubicki.

– W tym momencie dla LOT „pracują” dwa dodatkowe samoloty, Boeingi 737 – jeden dzierżawiony od linii Blue Air, drugi od linii Travel Service – powiedział Kubicki.

 

Podkreślił, że PLL LOT realizują połączenia własną siatką połączeń. – Samolotami, które do nas należą, samolotami, które leasingujemy i za które płacimy raty leasingowe, samolotami, które dzierżawimy na co dzień od innych linii lotniczych, m.in Nordica czy Blue Air – podkreślił. Wyjaśnił, że w „sytuacjach trudnych” branża lotnicza wspomaga się wzajemnie. – Jeśli jest możliwość pozyskania z rynku samolotu, który posłuży do wykonania połączeń, to takie działania są podejmowane – przekonywał.

 

Kubicki podkreślił, że zdecydowanie bardziej opłaca się wynająć samoloty i dzięki nim wykonać planowe rejsy z pasażerami, niż je odwoływać. – I być może potencjalnie wypłacać tym pasażerom odszkodowania, mając jeszcze szkodę wizerunkową w postaci tego, że pasażerowie nie dotrą z miejsca A do miejsca B – tłumaczył.

 

Według Kubickiego, LOT obsługuje rejsy zgodnie z planem. – Ze względu na strajk nie został odwołany żaden rejs dzisiaj, żaden rejs wczoraj – wyjaśnił.

 

Jak powiedział, w odbywającej się w piątek pikiecie przed siedzibą LOT uczestniczy ok. 30 osób. – Nie mamy do czynienia z sytuacją, w której odbywa się legalny strajk. [...] Tutaj dochodzi do nielegalnego protestu – podkreślił. Zaznaczył, że pracowników i współpracowników w LOT jest ok. 3 tys. „i oni normalnie wykonują swoje obowiązki”.

 

 

JG, PAP