Fundacja Sorosa kończy działalność w Turcji
Należąca do amerykańskiego spekulanta George’a Sorosa Open Society Foundation postanowiła w poniedziałek zamknąć swoją działalność w Turcji. To reakcja na słowa prezydenta tego kraju Recepa Tayyipa Erdogana, który oskarżył Sorosa o wspieranie nieudanego puczu w 2016 r.
W komunikacie Fundacji stwierdzono, że turecka prasa w ostatnich dniach zjednoczyła się we „wspólnym froncie” przeciwko Sorosowi. „Wobec rosnącej liczby nieuzasadnionych oskarżeń i stronniczych spekulacji medialnych w ostatnich dniach zarząd Fundacji doszedł do wniosku, że jej dalsze funkcjonowanie w Turcji stało się niemożliwe” – brzmi komunikat, w którym podkreślono, że Fundacja zawsze działała zgodnie z tureckim prawem.
Soros stał się obiektem zainteresowania Erdogana w zeszłym tygodniu, po tym gdy jeden z głównych działaczy Open Society Foundation w Turcji Hakan Altinay znalazł się wśród 13 osób zatrzymanych 10 dni temu w związku z nieudanym zamachem stanu w Turcji w lipcu 2016 r. Głównym oskarżonym w tej sprawie jest urodzony w Paryżu turecki przedsiębiorca Osman Kavala, który od ponad roku czeka w areszcie na proces. Władze w Ankarze podejrzewają go również o „finansowanie” antyrządowych demonstracji w 2013 roku.
– Kto za nim (Kavalą) stoi? Słynny węgierski Żyd Soros. Ten człowiek rozsyła ludzi po całym świecie, żeby dzielili i rozszarpywali narody, a na ten cel przeznacza pieniądze, których ma dużo. W ten sam sposób jego przedstawiciel w Turcji [...] wykorzystuje swoje środki, by wspierać tych, którzy usiłują rozerwać i podzielić ten kraj – mówił Erdogan kilka dni temu.
Sorosowi, urodzonemu na Węgrzech amerykańskiemu spekulantowi pochodzenia żydowskiego, władze niektórych państw władze zarzucają spiski, do których miałby wykorzystywać finansowane przez niego organizacje pozarządowe.
RP, PAP

