Wlk. Brytania: Głosowanie w sprawie umowy wyjścia z UE w styczniu
Brytyjska premier Theresa May zapowiedziała, że rząd planuje ponownie rozpocząć debatę nad projektem umowy regulującej wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej w drugim tygodniu stycznia, a głosowanie odbędzie się tydzień później.
Szefowa rządu zapewniła także posłów, że podczas ubiegłotygodniowej Rady Europejskiej w Brukseli „wiernie i stanowczo” przedstawiła unijnym liderom wątpliwości Izby Gmin dotyczące mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej, tzw. backstopu, które zagrażają przyszłości umowy wyjścia z UE.
Zapisane w projekcie umowy wyjścia z UE kontrowersyjne rozwiązanie zakłada, że – w razie braku innych ustaleń – Zjednoczone Królestwo byłoby zmuszone do pozostania w unii celnej i elementach wspólnego rynku UE, a także mogłoby dojść do powstania tzw. granic regulacyjnych między Wielką Brytanią a Irlandią Północną.
Te zmiany pozwoliłyby na uniknięcie powrotu twardej granicy między Irlandią Północną a Irlandią i na kontynuację trwającego od 1998 roku procesu pokojowego. Część brytyjskich polityków uważa jednak warunki backstopu za niemożliwe do przyjęcia.
May tłumaczyła, że przekazała przywódcom pozostałych 27 państw członkowskich, iż dotychczas uzyskane gwarancje były „niewystarczające” i konieczne było uzyskanie dalszych zapewnień.
– Niektóre z wymian zdań były stanowcze, ale nie zamierzam przepraszać za stawanie w obronie interesów tej izby i całej Wielkiej Brytanii – oświadczyła.
Jak podkreśliła May, we wnioskach ze szczytu Unia Europejska ponownie wyraziła nadzieję, że użycie backstopu nigdy nie będzie konieczne, bo obie strony szybko rozpoczną prace nad nowym porozumieniem w sprawie przyszłych relacji handlowych.
– Pozostali liderzy UE nie mogli się jaśniej wyrazić, że nie chcą tego backstopu. Chcą porozumieć się w sprawie możliwie najlepszej przyszłej relacji z nami i nie ma spisku, który miałby nas zatrzymać w tym mechanizmie – przekonywała, dodając, że otrzymała zapewnienia o możliwości przedstawienia dalszych gwarancji w tej sprawie.
Przywódcy „27” w przyjętym w czwartek na szczycie dokumencie podkreślili, że zawarte z Londynem w listopadzie porozumienie w sprawie brexitu nie podlega renegocjacji. W konkluzjach wskazali, że backstop ma służyć jako polisa ubezpieczeniowa i zapobiec twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną oraz zapewnić integralność jednolitego rynku.
Brytyjska premier przypomniała jednocześnie, że pozostało jedynie 14 tygodni do zaplanowanego na 29 marca 2019 roku wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.
Jak tłumaczyła, ma świadomość, że „członkowie Izby mają szeroki wachlarz stanowczych poglądów na ten temat”, ale zastrzegła, że posłowie nie są na obradach po to, „by wyrażać prywatne opinie”.
– Poprosiliśmy Brytyjczyków o podjęcie tej decyzji. 472 obecnych posłów zagłosowało w czerwcu 2015 roku za (organizacją) referendum, a jedynie 32 było przeciw. Brytyjczycy odpowiedzieli na to, instruując nas, aby opuścić Unię Europejską – podkreśliła, zaznaczając, że politycy „mają obowiązek dokończenia tego procesu”.
– Wiem, że to nie jest idealne porozumienie dla wszystkich – to kompromis, ale jeśli pozwolimy, by lepsze stało się wrogiem dobrego, ryzykujemy wyjściem z UE bez żadnego porozumienia – zaznaczyła.
May ponownie przestrzegła przed organizacją drugiego referendum w sprawie brexitu. – Wyrządziłoby to nieodwracalne szkody uczciwości naszego procesu politycznego, bo wysłałoby to milionom osób, które zaufały naszej demokracji, sygnał, że ona nie realizuje ich oczekiwań – argumentowała.
RP, PAP

