logo

Erdogan zapewnił Trumpa, że zlikwiduje w Syrii pozostałości IS

Poniedziałek, 24 grudnia 2018 (09:54)
Aktualizacja: Poniedziałek, 24 grudnia 2018 (13:04)

Amerykański prezydent Donald Trump napisał w poniedziałek na Twitterze, że prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zapewnił go, że zlikwiduje wszelkie ewentualne pozostałości Państwa Islamskiego w Syrii. „Nasi żołnierze wracają do domu!” – dodał.

„Turecki prezydent R.T. Erdogan bardzo zdecydowanie mnie poinformował, że zlikwiduje (wszystko), cokolwiek zostałoby z Państwa Islamskiego w Syrii... I on może to zrobić, poza tym Turcja jest »tuż obok«” Syrii – napisał na Twitterze Trump.

W tweecie dodał również: „Nasi żołnierze wracają do domu!”.

Jak ocenia AFP, tweet Trumpa odnosi się do rozmowy telefonicznej, jaką w niedzielę odbyli obaj przywódcy. Jak wcześniej informował lokator Białego Domu, konwersacja dotyczyła zaangażowania obu krajów w Syrii, Państwa Islamskiego i „powolnego i wysoce skoordynowanego” wycofania sił amerykańskich z Syrii.

Z kolei kancelaria prasowa Erdogana informowała, że liderzy zgodzili się koordynować działania w Syrii, aby uniknąć powstania próżni władzy.

W środę Trump nieoczekiwanie ogłosił na Twitterze – bez konsultacji z Kongresem, krajami sojuszniczymi czy własnymi doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego – natychmiastowe wycofanie sił amerykańskich w liczbie około 2 tys. i amerykańskiego personelu z północno-wschodniej Syrii, gdzie uczestniczyły w walce z dżihadystami z Państwa Islamskiego. Trump argumentował, że IS w Syrii zostało już pokonane. W niedzielę wieczorem czasu w USA Pentagon podał, że rozkaz wycofania wojsk w Syrii został już podpisany.

Zaniepokojenie tą decyzją wyrazili sojusznicy USA w walce z IS – Francja, Wielka Brytania i Niemcy, a szef Pentagonu James Mattis i specjalny przedstawiciel prezydenta USA w międzynarodowej koalicji do walki z IS Brett McGurk podali się do dymisji.

Samozwańczy kalifat IS w Iraku i Syrii rozpadł się pod naporem sił rządowych i międzynarodowych, ale bojownicy tej radykalnej organizacji nadal działają w pustynnych regionach przygranicznych i dokonują ataków. 

RP, PAP