logo

Niezwykłe odkrycie karmelitów z Miadzioła

Wtorek, 1 stycznia 2019 (12:43)
Aktualizacja: Wtorek, 1 stycznia 2019 (19:21)

Ojcowie Karmelici, którzy opiekują się kościołem i parafią w Miadziole na północnej Białorusi, odnaleźli zamurowane w ścianie świątyni przedwojenne księgi parafialne i relikwie świętych. 

– To dar od Boga, inaczej nie da się tego nazwać – powiedział o. Jury Kułaj, który jest przełożonym miadziolskiej wspólnoty karmelitów bosych.

Historia odnalezienia historycznych dokumentów i relikwii jest niezwykła. Przez dziesięciolecia nikt o ich istnieniu nie wiedział. – W ubiegłym roku jeden z naszych współbraci odnalazł w archiwum w Krakowie dokumenty poświęcone historii klasztoru oraz notatkę z informacją o istnieniu skrytki. Brat, który ukrył księgi i relikwie, bał się, że mogą je zniszczyć Sowieci – opowiadał o. Kułaj.

W 1939 r. Miadzioł po sowieckiej agresji na Polskę znalazł się pod okupacją ZSRS, podobnie jak reszta Kresów RP.

– W notatce zawarte były dokładne instrukcje, gdzie należy szukać skrytki – poinformował o. Kułaj.

W schowku mnisi znaleźli stare księgi parafialne, w tym pochodzące jeszcze z XIX w., a także niezwykle cenną kronikę klasztoru i parafii datowaną od 1927 r. – Najbardziej zaskoczyło nas jednak, że były tam ukryte również relikwie św. Cecylii, św. Teresy od Dzieciątka Jezus i św. Grzegorza Wielkiego – przyznał o. Kułaj.

Duchowni zamierzają zabezpieczyć znalezisko i z czasem udostępnić je wiernym, np. osobom poszukującym rodzinnych dokumentów. – Odpowiednio przygotujemy także relikwiarze, by wierni mogli oddawać cześć relikwiom – powiedział przełożony klasztoru.

Oprócz cennej informacji o skrytce zamurowanej w kościele w krakowskim archiwum odnalazło się także wiele zdjęć przedstawiających życie zakonników i parafian w okresie międzywojennym. Dzisiaj ich kopie zdobią ściany wewnątrz świątyni. Oprócz starych zdjęć są tam także nowe – zrobione w tych samych miejscach i w podobnych sytuacjach. – Niektóre są wesołe, jak te, na których widać uroczystości z okazji Bożego Ciała czy braci pływających łódką po jeziorze. Są jednak i smutne zdjęcia, na których widać, jak wielkich zniszczeń dokonano w świątyni – mówią duchowni.

Barokowo-rokokowy kościół Matki Bożej Szkaplerznej został ufundowany w 1754 r. przez starostę zarzeckiego Antoniego Koszczyca. Wtedy powstał również klasztor, do którego zaproszono karmelitów. Konwent uległ kasacie po Powstaniu Listopadowym, od 1860 r. kościół i klasztor przeszedł w ręce prawosławnego duchowieństwa. Karmelici bosi wrócili do Miadzioła w 1927 r.

Po II wojnie światowej zakonnicy znowu musieli opuścić kościół i klasztor, w których komuniści utworzyli magazyn nawozów sztucznych.

Pierwsza Msza św. w odzyskanym kościele odbyła się w Wigilię Bożego Narodzenia 1989 r., a w 2009 r. karmelici rozpoczęli budowę nowego domu duszpasterskiego. Obecnie w Miadziole mieszka trzech zakonników.

RP, PAP