Dworczyk: „Mama 4+” to wyraz szacunku dla Polek
Program „Mama 4+” to nie tylko wsparcie dla polskich rodzin, ale przede wszystkim wyraz szacunku wobec Polek, które jako matki wykonują ciężką, ważną i odpowiedzialną pracę – napisał w czwartek na Twitterze szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.
Sejm w nocy ze środy na czwartek uchwalił ustawę „Mama 4+” o tzw. matczynych emeryturach. Ustawa przewiduje, że matki, które urodziły i wychowały przynajmniej czworo dzieci, będą miały prawo do minimalnej emerytury.
„Dziś przyjęliśmy program »Mama 4+«. To nie tylko wsparcie dla polskich rodzin, ale przede wszystkim wyraz szacunku wobec Polek, które jako matki wykonują ciężką, ważną i odpowiedzialną pracę. Wielka szkoda, że nie wszyscy posłowie poparli ten projekt. Mamom gratulujemy!” – napisał na Twitterze Dworczyk.
Za przyjęciem ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym opowiedziało się 259 posłów, 20 było przeciw, 134 wstrzymało się od głosu.
O świadczenie w ramach programu „Mama 4+” będą mogły się ubiegać matki, które osiągnęły wiek emerytalny 60 lat. Świadczenie będzie przysługiwało także ojcom czworga dzieci po osiągnięciu 65 lat, w razie śmierci matki albo porzucenia przez nią dzieci.
Tzw. matczyne emerytury mają być wypłacane od 1 marca 2019 r. Rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie mógł przyznać – co do zasady – na wniosek osoby zainteresowanej (matki lub ojca) Zakład Ubezpieczeń Społecznych lub Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w decyzji administracyjnej, po zbadaniu m.in. sytuacji dochodowej danej osoby. Świadczenie przysługiwać będzie w wysokości najniższej emerytury. Po marcowej waloryzacji minimalna emerytura będzie wynosiła 1100 zł brutto.
RP, PAP

