logo

Pożar w klubie piłkarskim Flamengo

Sobota, 9 lutego 2019 (13:57)
Aktualizacja: Sobota, 9 lutego 2019 (14:09)

Wśród dziesięciu ofiar pożaru, który wybuchł w piątek nad ranem w ośrodku szkoleniowym klubu piłkarskiego Flamengo Rio de Janeiro, byli wyłącznie młodzi zawodnicy w wieku od 14 do 17 lat.

Początkowo media podawały, że zginęło sześciu piłkarzy drużyn młodzieżowych i czterech pracowników Flamengo. Tej informacji nie potwierdził klub, który w piątek wieczorem opublikował listę ofiar. Ich zdjęcia znalazły się na czołówkach wielu sobotnich dzienników w Brazylii.

Jedną z ofiar był 15-letni bramkarz Christian Esmerio, wielokrotnie powoływany do reprezentacji Brazylii do lat 15 i 17, będący w kręgu zainteresowań kilku klubów europejskich.

14-letni obrońca Pablo Henrique da Silva Matos był kuzynem Werleya, zawodowego piłkarza innej drużyny z Rio de Janeiro – Vasco da Gama. Werley zidentyfikował jego ciało w zakładzie medycyny sądowej.

Oprócz dziesięciu ofiar śmiertelnych rannych zostało trzech młodych piłkarzy, w tym jeden ciężko, z oparzeniami ponad 30 proc. powierzchni ciała.

Pożar wybuchł w piątek ok. godz. 5 nad ranem czasu lokalnego w supernowoczesnym ośrodku Ninho de Urubu, gdzie trenuje również pierwsza drużyna Flamengo, spodziewana tego dnia o godz. 9.30. Straż pożarna opanowała sytuację ok. godz. 7.

Brazylijskie media informują, że przyczyną pożaru mogło być zwarcie w systemie klimatyzacji w mieszkaniach zajmowanych przez młodych piłkarzy.

Flamengo to klub z największą liczbą kibiców w Brazylii. Wychowankiem szkółki jest 18-letni Vinicius Junior, obecnie grający w Realu Madryt.

„Co za tragiczna wiadomość. Modlimy się za wszystkich” – napisał piłkarz „Królewskich” tuż po pierwszych informacjach o pożarze. 

RP, PAP