logo

Niemczuk: KE przekazała Polsce zalecenia po incydencie z nielegalnym ubojem

Poniedziałek, 11 lutego 2019 (20:43)

Komisja Europejska przekazała Polsce zalecenia w związku ze stwierdzeniem incydentu z nielegalnym ubojem bydła. Dotyczą one m.in. potrzeby zwiększenia kar za taki czyn.

Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk przyleciał do Brukseli, by przedstawić informacje na temat incydentu nielegalnego uboju bydła w Polsce na comiesięcznym spotkaniu unijnych ekspertów ds. żywności, zwierząt i pasz.

– Mamy odpowiedzieć w przeciągu najbliższych dni o planach, jakie mamy w stosunku do działań naprawczych. Do końca tygodnia takie pismo zostanie przekazane Komisji Europejskiej – zaznaczył.

Jak poinformował Niemczuk, w zaleceniach KE znalazły się kwestie dotyczące m.in. identyfikacji i rejestracji zwierząt. – Chodzi o współpracę z policją, chodzi o ściganie tych nielegalnych procederów, jak również (ich) karanie. Te kary są zbyt niskie, czasami, żeby wprowadzić karę, wymagane jest postępowanie sądowe. Postępowanie sądowe długo trwa, czasem jest umarzane. W związku z tym to w prawie należałoby zmienić – wskazał. Jak mówił, chodzi o uszczelnienie systemu nadzoru.

Główny Lekarz Weterynarii dodał, że Polska czeka też na raport z audytu przeprowadzonego przez inspektorów KE w Polsce, który ma zostać dostarczony w ciągu 10 dni od ubiegłego piątku. Tego dnia inspektorzy Komisji zakończyli tygodniową inspekcję w naszym kraju.

Niemczuk powiedział, że na poniedziałkowym spotkaniu wśród krajów UE wypowiadały się m.in. Czechy. – Było pytanie odnośnie do badań, które przeprowadziliśmy – powiedział. Dodał, że inne kraje informowały, jakie działania podjęły w związku z mięsem z Polski. – W większości krajów to mięso nie zostało wprowadzone do spożycia – zaznaczył.

Zaprzeczył też, jakoby Polska 29 stycznia uruchomiła system szybkiego ostrzegania dotyczący żywności i paszy oraz poinformowała państwa członkowskie o wydarzeniach na prośbę KE. – Absolutnie nie na wniosek KE. (System ostrzegania) został uruchomiony przez powiatowego, a następnie wojewódzkiego lekarza weterynarii. Przez głównego lekarza został przekazany Komisji Europejskiej – wyjaśnił.

Zdementował też informacje, że system został uruchomiony za późno. Wskazał, że dopiero 26 stycznia okazało się, że nielegalny ubój mógł występować wcześniej. W ślad za tym – jakim mówił – podjęte zostały działania dotyczące identyfikacji gospodarstw, z których pochodziły zwierzęta, i ustalania listy dystrybucyjnej. System ten pozwala na śledzenie transportu mięsa i wycofywanie go z obrotu.

RP, PAP