logo

Czechy: Salmonella w wołowinie z Polski

Środa, 20 lutego 2019 (16:38)
Aktualizacja: Środa, 20 lutego 2019 (16:44)

Czeski minister rolnictwa Miroslav Toman zapowiedział w środę wprowadzenie nadzwyczajnych kontroli całego mięsa wołowego importowanego z Polski. Decyzję uzasadnił stwierdzeniem bakterii salmonelli w 700-kilogramowej partii mięsa z Polski.

Na konferencji prasowej Toman powiedział, że groźne dla zdrowia bakterie znaleziono w mięsie z Polski znajdującym się w magazynach firmy Frost Logistics w miejscowości Dolni Jirczany w pobliżu Pragi.

Służby weterynaryjne sprawdzają, czy mięso mogło trafić bezpośrednio do konsumentów bądź do restauracji lub stołówek. Nie wyklucza się, że część tego mięsa mogła trafić na Słowację. Próbki mięsa zostały pobrane w zeszłym tygodniu, a w środę laboratorium weterynaryjne poinformowało o wynikach.

Minister zapowiedział, że od czwartku wszystkie dostawy wołowiny z Polski muszą przejść nadzwyczajną kontrolę na obecność bakterii, ewentualnie na pozostałości antybiotyków, by trafić do hurtowni lub bezpośrednio na rynek. Trwające od początku lutego br. wzdłuż czesko–polskiej granicy wyrywkowe kontrole transportów wołowiny z Polski, prowadzone przez policję, służbę celną i weterynaryjną, zostaną w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych rozszerzone na cały kraj – powiedział Toman.

RP, PAP