Łotwa: Trwa głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego
Na Łotwie od rana w sobotę trwa głosowanie w eurowyborach, w których Łotysze wybierają swoich ośmiu przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. Ze względu na rozdrobnienie sceny politycznej mandaty mogą zostać rozdzielone między sześć czy nawet osiem partii.
Lokale wyborcze zostały otwarte o godz. 7 czasu lokalnego (godz. 6 w Polsce) i zostaną zamknięte o godz. 20 (godz. 19 w Polsce).
Niektórzy zagłosowali już wcześniej w dniach 22–24 maja. Jak podała Centralna Komisja Wyborcza w przedterminowych wyborach udział wzięło ponad 157 tys. osób, czyli nieco ponad 11 proc. z ponad 1,4 mln uprawnionych do głosowania.
Wcześniejsze głosowanie przebiegało z pewnymi zakłóceniami. Na skutek technicznej awarii systemu elektronicznego wyborcy nie mogli oddać głosu w dowolnym lokalu, tak jak było to zapowiadane wcześniej, lecz jedynie w punkcie swojego miejsca zamieszkania. W związku z tymi problemami władze w trybie pilnym wydłużyły o cztery godziny pracę lokali w ostatnim dniu przedterminowego głosowania, tj. w piątek, do godz. 20.
Jak podała łotewska agencja bezpieczeństwa cybernetycznego (CERT), problemy z działaniem systemu nie zostały wywołane przez zewnętrzne czynniki, i nie mogą być rozpatrywane jako „incydenty cybernetyczne” (ataki hakerskie).
Według przedwyborczych sondaży osiem mandatów dla Łotwy w PE może zostać rozdzielonych między sześć, siedem, czy nawet osiem partii. Taki rozkład wynika m.in. z obecnej dużej fragmentacji krajowej sceny politycznej, ze sposobu liczenia głosów, który nie promuje dużych partii, oraz tego, że obecnie żadna z partii nie cieszy się znaczącym poparciem społecznym – tj. nie wyższym niż kilkanaście procent.
Największe szanse na zyskanie dwóch mandatów w PE dawano opozycyjnej prorosyjskiej Socjaldemokratycznej Partii „Zgoda”, której liderem i numerem jeden na listach jest wieloletni burmistrz Rygi Nils Uszakovs (ros. Nił Uszakow).
Na przynajmniej jeden pewny mandat w PE może liczyć prounijna liberalno-konserwatywna Nowa Jedność (JV), z którą związany jest obecny premier kraju Kriszjanis Karinsz. Numerem jeden na jej listach jest obecny wiceszef Komisji Europejskiej i były premier w latach 2009–2014 Valdis Dombrovskis.
Niektóre sondaże dobry wynik wyborczy (możliwe dwa mandaty) dają narodowo-konserwatywnemu Sojuszowi Narodowemu (NA), wchodzącemu w skład centroprawicowego rządu.
Przewiduje się, że po jednym mandacie mogą zdobyć inne partie koalicji rządowej: prounijna liberalna koalicja Rozwój/Za! (AP!), skoncentrowana na walce z korupcją Nowa Partia Konserwatywna (JKP) czy populistyczna i antysystemowa Do Kogo Należy Państwo (KPV LV). W grze o jeden mandat pozostają m.in. prounijna socjaldemokratyczna partia „Postępowi” (P), centrolewicowa Unia Zielonych i Związku Rolników (ZZS), czy wspierający rosyjskojęzycznych mieszkańców Rosyjski Związek Łotwy (LKS).
W wyborach do PE startuje 246 kandydatów z 16 partii. W poprzednich wyborach w 2014 r. całkowita frekwencja wyniosła 30 procent.
RP, PAP

