Właścicielka biura rachunkowego straciła 20 tys. zł metodą „na policjanta”
Właścicielka biura rachunkowego najpierw podała dane do konta, z którego oszust przelał 20 tys. zł, a następnie udała się do banku, aby zwiększyć limit wypłat. Gdyby nie czujność pracowników banku, mogłaby stracić wszystkie pieniądze.
Na telefon stacjonarny biura rachunkowego w Żarach zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza CBŚP i poinformował kobietę, że jej pieniądze są zagrożone przez hakerów. „Powiedział, że pomoże jej, aby pieniądze były bezpieczne i potrzebuje do tego haseł dostępu do konta, które kobieta podała” – powiedziała PAP Aneta Berestecka, oficer prasowy komendy powiatowej Policji w Żarach. W ten sposób oszust przelał z konta 61-letniej właścicielki biura rachunkowego 20 tys. zł.
Kiedy okazało się, że na koncie nałożony jest limit, podszywający się pod funkcjonariusza mężczyzna polecił kobiecie, żeby udała się do banku i zmieniła limit wypłat. „Na szczęście pracownicy banku byli na tyle przytomni, że nie wykonali polecenia kobiety i natychmiast powiadomili policję” – dodała Berestecka. W ten sposób udało się uchronić pozostałe pieniądze.
Aktualnie prowadzone są czynności mające na celu ustalić, kim jest sprawca i odzyskać skradzione pieniądze.
Policjanci przestrzegają przed oszustami. Należy być nieufnym wobec nieznajomych, w szczególności, gdy chodzi o przekazywanie pieniędzy. Pamiętajmy o tym, że policjanci nigdy nie żądają wpłaty pieniędzy i nie proszą o przelewy na numery kont. O każdej próbie lub oszustwie należy bezzwłocznie poinformować policję, dzwoniąc na bezpłatny numer telefonu 112.
RP, PAP

