logo

Zamach w Kandaharze

Czwartek, 18 lipca 2019 (18:52)
Aktualizacja: Czwartek, 18 lipca 2019 (19:51)

Co najmniej 12 osób zginęło, a 60 zostało rannych w czwartek w Kandaharze, kiedy talibscy bojownicy zdetonowali bombę w samochodzie zaparkowanym przed główną komendą policji. Po wybuchu bojownicy ostrzelali komendę, na co siły bezpieczeństwa odpowiedziały ogniem.

Jak podał szef policji w Kandaharze Tadin Chan, celem ataku były policyjne oddziały antynarkotykowe, a starcie wciąż trwa.

Talibowie w oświadczeniu poinformowali, że ich bojownicy zdetonowali bombę w samochodzie, a kilku bojowników dostało się do budynku komendy, gdzie kontynuują walkę.

Do szpitala według lekarza dyżurnego trafiły 83 osoby, w większości cywile.

Kandahar był siedzibą talibów, kiedy rządzili oni Afganistanem – od 1996 roku do czasu obalenia ich przez koalicję pod przywództwem USA w 2001 roku.

W środę w zasadzce w okręgu Abkamari w prowincji Baghdis graniczącej z Turkmenistanem zginęło co najmniej 20 afgańskich żołnierzy.

Zginął również jeden z dowódców w środkowym Afganistanie, Matin Mudżtaba dowodzący siłami wojskowymi w prowincji Ghazni. Został zastrzelony przez żołnierza, który według władz był agentem islamistów.

RP, PAP