MOPR apeluje o korzystanie z aplikacji „Ratunek”
Ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego proszą żeglarzy o korzystanie z aplikacji „Ratunek”, która w razie potrzeby pomoże zlokalizować jacht. W poniedziałek jedna z załóg pilnie potrzebowała pomocy, a wiedziała tylko, na jakim jest jeziorze.
W poniedziałek po godzinie 14.00 ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (MOPR) odebrali zgłoszenie na numer alarmowy 601 100 100 dotyczące ataku drgawek u 21-letniej kobiety.
„Wszystko przebiegłoby dobrze, gdyby nie problem ze zlokalizowaniem miejsca zdarzenia. Załoga i sternik byli spanikowani, jedyne, co wiedzieli, to to, że są na jeziorze Kisajno. Odnalezienie jednej żaglówki na 1896 hektarach nie jest takie proste” – napisali ratownicy MOPR na swoim profilu na portalu społecznościowym i zaapelowali, by żeglarze korzystali z bezpłatnej aplikacji „Ratunek”, która w razie takich nagłych sytuacji pomoże ratownikom zlokalizować potrzebującą załogę.
Dzięki rozmowie załogi z dyżurnym MOPR, który doskonale znał topografię okolicy, udało się ustalić, że potrzebująca pomocy dziewczyna jest na jachcie w pobliżu Królewskiego Rogu. „Pomoc przyszła na czas. Kobieta została przekazana do dalszej hospitalizacji” – napisali ratownicy.
Szacuje się, że latem na mazurskich jeziorach każdego dnia pływa ok. 50 tys. jachtów.
RP, PAP

