Wichury nad Australią
Odwołane loty, powalone drzewa, pozrywane dachy i przerwy w dostawach prądu – to efekty wichur, jakie przechodzą w piątek przez południowy wschód Australii. W rejonach górskich wydano ostrzeżenie lawinowe.
Około 10 tys. gospodarstw domowych w południowej Australii jest bez prądu. Służby ratunkowe w stanie Victoria poinformowały o otrzymaniu ok. 400 telefonów z prośbą o pomoc.
W związku z silnym wiatrem, którego prędkość przewyższa 100 km/h, porty lotnicze w Sydney i Melbourne odwołały w piątek ponad 60 lotów. Liczba odwołanych rejsów może wzrosnąć - ostrzegły lotniska.
Z powodu warunków atmosferycznych dochodzi też do licznych wypadków, a niektóre drogi zostały zamknięte. W stanie Victoria kobieta zginęła, kiedy na jej samochód upadło powalone przez wiatr drzewo.
Władze przekazały, że wiatr zniszczył fragmenty Frankston Molo w Melbourne. Pod Newcastle w Nowej Południowej Walii wiatr zerwał dach z domu opieki, w którym przebywało 30 podopiecznych. Nikt nie został ranny.
Meteorolodzy przewidują, że taka pogoda utrzyma się przez cały weekend.
RP, PAP

