logo

Łukaszenka o Ukrainie

Czwartek, 26 września 2019 (11:48)
Aktualizacja: Czwartek, 26 września 2019 (12:06)

„Ukraina powinna być jedna i niepodzielna” – uważa prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka. Jego zdaniem, władze w Kijowie powinny robić wszystko dla pokoju i integralności kraju, a Białoruś jest gotowa robić wszystko, „by przybliżyć pokój” w Donbasie.

– Trzeba podejmować wszelkie działania, żeby wojna zakończyła się, a te terytoria zaczęły wracać do Ukrainy – powiedział w Mińsku prezydent Białorusi, komentując sytuację w ukraińskim Donbasie.

Łukaszenka spotkał się z przedstawicielami wiodących ukraińskich mediów.

Według Łukaszenki, cytowanego przez agencję BiełTA, Ukraina powinna być „jedna i niepodzielna”. Białoruski prezydent podkreślił, że Białoruś robi i będzie nadal robić „wszystko, co od niej zależy” na rzecz pokoju na Ukrainie, od spotkań grupy kontaktowej w Mińsku, przez pomoc humanitarną, po odbudowywanie zniszczonej infrastruktury w Donbasie.

Po raz kolejny mówił o tym, że w razie potrzeby Białoruś mogłaby wysłać do Donbasu swoje siły pokojowe. „Jesteśmy gotowi wprowadzić tam (do Donbasu – PAP) siły pokojowe, straż graniczną, wojska, jeśli będzie zgoda z dwóch stron” – przytacza słowa Łukaszenki rosyjska agencja TASS.

Jak dodał prezydent, wszystko zależy od decyzji władz w Kijowie. „Nie będziemy się napraszać jako siły pokojowe, pośrednicy. Jeśli to będzie potrzebne, jesteśmy gotowi odegrać określoną rolę. Takie propozycje odrzucał poprzedni prezydent (Ukrainy Petro Poroszenko – PAP)” – mówił Łukaszenka.

Białoruski prezydent podkreślił, że nie zamierza „przyjaźnić się z Zachodem przeciwko Rosji”. „To jest nasze stanowisko. Sami będziemy decydować, jakie będą nasze relacje z Rosją i Chinami z jednej, a z UE i USA z drugiej strony” – mówił Łukaszenka.

Dodał, że podczas spotkań z przedstawicielami USA zawsze podkreśla, że niemożliwa jest rozmowa, w której jako warunek stawia się Białorusi wybór pomiędzy Wschodem a Zachodem. Jak powiedział, nie rozumie, dlaczego normalizacja relacji Mińska z Waszyngtonem niepokoi Moskwę. „Nie przyjaźnimy się przecież z USA przeciw Rosji” – stwierdził Łukaszenka.

RP, PAP