logo

Polskie dziecko odebrane przez norweskich urzędników

Piątek, 25 października 2019 (12:24)

Sprawą dziewczynki, którą w noc sylwestrową 2015/2016 pracownicy norweskiego urzędu ds. dzieci umieścili w pogotowiu opiekuńczym z powodu rzekomego alkoholizmu rodziców, jeszcze raz zajmie się sąd w Tarnowie (Małopolskie). Matka dziecka zarzuca urzędnikom przekroczenie uprawnień.

Sąd Okręgowy w Tarnowie zdecydował, że sprawa polskiej dziewczynki, która w noc sylwestrową 2015/2016, decyzją pracowników norweskiego urzędu do spraw dzieci – Barnevernet, trafiła na cztery dni do norweskiego pogotowia opiekuńczego, zostanie jeszcze raz rozpoznana – na rozprawie w Sądzie Rejonowym w Tarnowie. W czerwcu br. sąd rejonowy umorzył sprawę. Dwukrotnie umorzyła ją też tarnowska prokuratura, która nie dopatrzyła się złamania prawa przez urzędników. To z uwagi na taką decyzję prokuratury sprawę, w formie aktu oskarżenia przeciwko Barnevernet, do tarnowskiego sądu skierowali prawnicy Ordo Iuris reprezentujący rodziców dziewczynki. – Sąd Okręgowy nie odnosił się do zasadności oskarżenia – czy jest słuszne czy nie, a odniósł się jedynie do kwestii proceduralnej, wskazując, że wobec odmiennych stanowisk sprawa powinna być wyjaśniona na rozprawie – powiedział w piątek rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie Tomasz Kozioł.

Zgodnie z aktami sprawy, relacje polskich rodziców i norweskich urzędników z nocy sylwestrowej 2015/2016 są różne. Rzecznik sądu podkreślił, że zadaniem sądu będzie skonfrontowanie tych dwóch stanowisk i ocen,a czy urzędnicy naruszyli prawo.

Według informacji przekazanych  przez Ordo Iuris, w noc sylwestrową matka wraz z małoletnią córką podczas obserwowania noworocznych fajerwerków zostały zaczepione przez będącą pod wpływem alkoholu, agresywną grupę młodzieży. Z tego powodu kobieta wezwała norweską policję. Funkcjonariusze dostrzegli na stole otwartego szampana. Na tej podstawie uznali, że rodzice małoletniej borykają się z problem alkoholowym. Niezwłocznie zawiadomili o tym fakcie urzędników Barnevernet, którzy siłą odebrali małoletnią i umieścili ją w pogotowiu opiekuńczym. Dziecko wróciło do rodziców 4 stycznia 2016 r.

Wersja organów norweskich jest odmienna – zgodnie z nią w noc sylwestrową rodzice znajdowali się takim stanie psychofizycznym, że nie mogli zapewnić opieki dziecku. Według materiałów norweskich, matka dziecka w noc sylwestrową  chwiała się na nogach i nie odpowiadała na zadane pytania, a ojciec miał zamknąć się w sypialni i nie reagował na prośby urzędników. Norweski wymiar sprawiedliwości nie stwierdził naruszenia prawa przez tamtejszych urzędników i policjantów.

 

 

AB,PAP