logo

Demonstracje w Iraku

Poniedziałek, 4 listopada 2019 (09:14)
Aktualizacja: Poniedziałek, 4 listopada 2019 (09:56)

Premier Iraku Adil Abd al-Mahdi zaapelował w niedzielę wieczorem do demonstrantów o zakończenie protestów i „pomoc w przywróceniu normalnego życia w kraju”. Powiedział, że niepokoje kosztują iracką gospodarkę „miliardy dolarów”.

Mahdi podkreślił, że blokady pól naftowych, dróg i portów zakłóciły wydobycie i eksport irackiej ropy, narażając kraj na gigantyczne straty, a także spowodowały wstrzymanie dostaw towarów z importu, w tym żywności i produktów rolnych, co z kolei jego zdaniem doprowadzi do wzrostu cen.

Masowe demonstracje w Iraku, które rozpoczęły się w październiku, to wyraz społecznego wzburzenia wywołanego między innymi biedą, bezrobociem oraz nieregularnymi dostawami prądu i wody pitnej. Polityków i władze obwinia się o chroniczną korupcję, powstrzymującą odbudowę kraju po latach konfliktów religijnych i niszczycielskiej wojnie, w której pokonano dżihadystyczną organizację Państwo Islamskie.

Demonstranci żądają dymisji rządu i rozwiązania parlamentu. W starciach z siłami bezpieczeństwa zginęło już co najmniej 260 osób, a ponad 11 tysięcy zostało rannych.

AB, PAP