logo

Francja: Rolnicy żądają rozmowy z prezydentem

Środa, 27 listopada 2019 (21:56)

Francuscy rolnicy, którzy w ramach protestu zablokowali obwodnicę Paryża i wjazd do miasta z sześciu głównych arterii komunikacyjnych, w środę zagrozili, że pozostaną w stolicy, dopóki nie przyjmie ich prezydent Emmanuel Macron.

Od godziny 14.00 paryska obwodnica blokowana była przez kilkaset traktorów, które początkowo poruszały się w ślimaczym tempie, a po kilku godzinach zatrzymały cały ruch na obwodnicy. Rolnicy zbudowali na drodze barykady. Samochody stały w kilometrowych korkach.

Według szacunków ministerstwa spraw wewnętrznych do stolicy przyjechało ponad 1000 traktorów.

Około 200 rolników manifestuje również w centrum miasta na Polach Elizejskich, gdzie rozsypują siano. Zablokowany jest przejazd na części tej najbardziej prestiżowej alei handlowej Paryża. Policja grozi rolnikom konfiskatą traktorów.

– Jesteśmy w Paryżu, by nas wysłuchano, by potępić wymierzoną w nas agresję społeczną i nieuczciwą konkurencję – mówili rolnicy blokujący wejścia do restauracji na Polach Elizejskich. Biorący udział w blokadzie przedstawiciele związków zawodowych FNSEA i Jeunes Agriculteurs (JA) zostali otoczeni przez policję i usunięci z miejsca protestu.

Rolnicy zablokowali również wjazd do Lyonu. W Mans traktory zagrodziły wejścia do supermarketów, m.in. sieci Carrefour.

W Tuluzie kilkuset protestujących rolników potępiło nieuczciwą, ich zdaniem, konkurencję ze strony produktów z państw, gdzie normy produkcji są mniej restrykcyjne niż we Francji.

Podobny protest rolników odbył się w środę również w Dublinie, a we wtorek miał miejsce w Berlinie.

RP, PAP