logo

Rektor Uniwersytetu Śląskiego o sprawie prof. Budzyńskiej

Poniedziałek, 20 stycznia 2020 (21:53)

Władze Uniwersytetu Śląskiego nie podejmą żadnych kroków, które mogłyby zostać odczytane jako próba wywarcia nieuprawnionego wpływu na działalność rzecznika dyscyplinarnego – napisał rektor uczelni prof. Andrzej Kowalczyk w kontekście postępowania dyscyplinarnego prof. Ewy Budzyńskiej.

Chodzi o sprawę prof. Ewy Budzyńskiej z Uniwersytetu Śląskiego, wobec której postępowanie dyscyplinarne, w związku z reakcją części studentów wobec jej wypowiedzi na wykładach, wszczął rzecznik dyscyplinarny uczelni prof. Wojciech Popiołek. W reakcji na to postępowanie minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin zapowiedział, że przedstawi projekt zmian prawnych chroniących wolność słowa i badań na polskich uczelniach.

Do poniedziałku władze Uniwersytetu Śląskiego nie komentowały postępowania dyscyplinarnego prof. Budzyńskiej, w przebieg którego – zgodnie z Prawem o szkolnictwie wyższym i nauce – nie mogą ingerować. W poniedziałek rektor uczelni prof. Andrzej Kowalczyk wydał oświadczenie, w którym zapewnił, że „wolność słowa należy do najważniejszych wartości, na jakich opiera się wspólnota akademicka Uniwersytetu Śląskiego”.

„Władze uczelni z całą stanowczością opowiadają się za swobodą debaty akademickiej prowadzonej w atmosferze szacunku dla odmiennych racji oraz nieskrępowanego wyrażania poglądów opartych na faktach i metodach naukowych. Integralną częścią tej swobody jest prawo do głoszenia poglądów kontrowersyjnych, o ile nie są one sprzeczne z prawem i nie naruszają godności osoby ludzkiej” – napisał rektor.

„Jednocześnie niełatwa ocena, czy w indywidualnym przypadku granice takiej wolności zostały przekroczone, należy do niezależnych rzeczników dyscyplinarnych oraz dwóch instancji niezawisłych sądów dyscyplinarnych” – przypomniał prof. Kowalczyk.

„Szanując ich ustawowo zagwarantowaną niezależność, władze rektorskie nie podejmą żadnych kroków, które mogłyby zostać odczytane jako próba wywarcia nieuprawnionego wpływu na ich działalność. Jesteśmy także przekonani, że do rzetelności ich rozstrzygnięć nie przyczyniają się komentarze i oceny formułowane przez osoby niezaznajomione z całością dokumentacji i szczegółowymi aspektami konkretnych postępowań” – zaznaczył rektor Uniwersytetu Śląskiego. 

RP, PAP