logo

Nowojorska Polonia upamiętniła św. Jana Pawła II

Środa, 5 lutego 2020 (10:26)
Aktualizacja: Środa, 5 lutego 2020 (11:18)

Wieczorem wspomnień i projekcją filmu „Papież Polak” Polonia uczciła we wtorek w Instytucie Piłsudskiego w Nowym Jorku świętego Jana Pawła II w związku z przypadającą w tym roku 100. rocznicą jego urodzin.

– Jan Paweł II jest bliski wszystkim Polakom, a szczególnie Polonii, bo tak jak Polonia musiał mieszkać poza granicami Polski. Nie do końca był to jego wybór. Był to dar Boży, ale niełatwy – powiedziała szefowa Instytutu dr Iwona Korga.

W przygotowaniu wydarzenia wzięło udział Koło Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II w Nowym Jorku. Film dokumentalny „Papież Polak” z 1997 roku, nawiązujący do pielgrzymek papieskich do Polski, zrealizowała Alina Czerniakowska. Jest ona laureatką nagrody Instytutu za osiągnięcia w dziedzinie sztuki.

O działalności Koła Przyjaciół, powstałego w 1997 roku, mówił jego prezes Mieczysław Pająk. Koło wydaje biuletyn informujący o swych dokonaniach i planach. Czerpie fundusze w dużej mierze z dochodów uzyskanych z organizowania pielgrzymek.

– Koncentrujemy się wciąż na zbieraniu funduszy na Fundację. W 100. rocznicę urodzin Papieża jesteśmy też zaangażowani w organizowanie Mszy Świętych na terenie Nowego Jorku. Będzie podczas nich przedstawiany krążący po całym świecie „Tryptyk Rzymski” Jana Pawła II. 22 kwietnia pojedziemy z pielgrzymką do Rzymu, z udziałem przedstawicieli różnych fundacji Jana Pawła II – poinformował Mieczysław Pająk.

O niespodziewanym spotkaniu z polskim Papieżem opowiadał dziennikarz i reżyser teatralny Andrzej Józef Dąbrowski. Wyjaśnił, że w stanie wojennym w jego mieszkaniu znajdowała się nielegalna drukarnia, a on sam prowadził II program Radia „Solidarność”. W 1988 roku przemycił do Rzymu zdjęcia i materiały ze strajku w Nowej Hucie, pokazujące m.in. pobite kobiety. Wykorzystał to dziennik „L’Osservatore Romano”, a kiedy dowiedział się o tym Papież, zaprosił Dąbrowskiego na kolację.

 

– Uświadomiłem sobie wtedy i do tej pory pamiętam, że są rzeczy, których nie ogarniam rozumem, które są poza mną. Wierzę jeszcze silniej w ich istnienie i możliwość ludzkiej świętości. Wcześniej myślałem, że jest to związane albo z bardzo mocną wiarą, albo z mitologią – stwierdził.

 

Jak dodał, w Janie Pawle II i jego umiejętności słuchania, wczuwania się w słowa rozmówcy, dostrzegł coś niezwykłego. – Od razu powaliło mnie to na kolana. Ukorzyło moją jakby niewiarę, pychę. […] Z jego inspiracji zacząłem pisać dziennik („Kartki z przemijania”). Uświadomił mi, że moje życie jest ciekawe i niezwykłe, czego przedtem nie odczuwałem” – wskazał Dąbrowski.

 

Wśród uczestników wieczoru była Jolanta Zielińska i jej mąż ze Staszowa, odwiedzający rodzinę w Nowym Jorku. O wydarzeniu poświęconym św. Janowi Pawłowi II w Instytucie Piłsudskiego dowiedzieli się od córki.

 

– Przyszliśmy z wielką przyjemnością i jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. Bardzo się nam podobały wspomnienia. Mąż aż się popłakał, oglądając film i słuchając słów Ojca Świętego. To świetnie, że Instytut i nowojorskie Koło podtrzymują pamięć o naszym Papieżu – oceniła.

 

AB, PAP