logo

Prezydent: Brak wyborów mógłby spowodować kryzys konstytucyjny

Piątek, 24 kwietnia 2020 (21:57)
Aktualizacja: Piątek, 24 kwietnia 2020 (22:18)

„Gdyby wybory nie zostały przeprowadzone i po upływie obecnej kadencji nie było nowo wybranego prezydenta, oznaczałoby to kryzys konstytucyjny, nie można by przyjmować ustaw” – powiedział w piątek na antenie TVP Info prezydent Andrzej Duda.

Zapewnił, że zgodziłby się na zmianę w Ustawie Zasadniczej pozwalającej przesunąć wybory, gdyby konstytucyjna większość ją uchwaliła.

Według Andrzeja Dudy, przeprowadzenia wyborów wymaga „zasada zachowania ciągłości władzy państwowej”. „Jest sprawą fundamentalną, aby przed wygaśnięciem pięcioletniej kadencji urzędującego prezydenta na nowo wybrać prezydenta i aby ten prezydent mógł w sposób płynny przejąć urząd prezydenta” – powiedział.

Mówiąc o możliwych rozwiązaniach podkreślał, że wybory mogą się odbyć 10 maja, tak jak zarządziła marszałek Sejmu, możliwa jest też zmiana Konstytucji. Zadeklarował, że zgodziłby się na zmiany w Konstytucji pozwalające przesunąć termin wyborów, gdyby taka propozycja uzyskała większość 2/3.

Prezydent powiedział również, że chciałby, żeby w parlamencie powstał konsensus w sprawie terminu i sposobu przeprowadzenia wyborów prezydenckich. „Bo tak naprawdę to jest decyzja większości parlamentarnej. Ja bym chciał, żeby w parlamencie powstał co do tego konsensus, kiedy te wybory powinny zostać przeprowadzone tak, żeby było dobrze i żeby było bezpiecznie, ale nie ma ze strony opozycji dzisiaj żadnej konstruktywnej propozycji. Opozycja dzisiaj po prostu z przyczyn politycznych nie chce przeprowadzenia wyborów i w związku tym mówi do facto nie, bo nie. Taki mamy na dzisiaj stan” – ocenił Andrzej Duda.

Zwrócił uwagę, że przedstawicielka WHO ryzyko zakażenia koronawirusem przy wyborach korespondencyjnych określiła jako niskie; argumentował, iż poczta i firmy kurierskie codziennie dostarczają listy i paczki.

AB, PAP