logo

Turcja: Zarzuty wobec Kościołów chrześcijańskich

Poniedziałek, 11 maja 2020 (20:14)
Aktualizacja: Wtorek, 12 maja 2020 (09:03)
Prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej oraz zwierzchnicy innych wspólnot chrześcijańskich i żydowskiej w Turcji znaleźli się na celowniku stambulskiego magazynu „Gerçek Hayat” popierającego prezydenta kraju Recepa Tayyipa Erdoğana.
 
Pismo zarzuca przywódcom religijnym powiązania z mieszkającym od wielu lat na wygnaniu w USA imamem, myślicielem i pisarzem Fethullahem Gülenem, oskarżanym przez reżim w Ankarze o terroryzm.

W specjalnym 176-stronicowym wydaniu znany ze swego proislamskiego nastawienia magazyn „Gerçek Hayat” zamieścił obszerny artykuł, zatytułowany „FETO: Kim jest terrorystyczny szef Fethullah Gülen? Stuletnie historia najgroźniejszej organizacji terrorystycznej”. Materiał ten przedstawia bardzo jednostronnie i tendencyjnie wspomnianego imama i filozofa, niegdyś przyjaciela obecnego prezydenta, który dziś uważa go za swego głównego przeciwnika, ale też za największego wroga państwa.

O współpracę lub bliższe bądź dalsze kontakty z Gülenem gazeta oskarżyła wielu zarówno żyjących, jak i zmarłych przywódców religijnych i politycznych Turcji. Głównym celem ataków jest obecny patriarcha Bartłomiej, któremu zarzucono, jakoby pomagał Gülenowi w dokonaniu w lipcu 2016 nieudanego, jak się okazało, zamachu stanu. Ale na „czarnej liście” pisma znaleźli się też ormiański patriarcha Konstantynopola (w latach 1963-1990) Szenorkh Kalustian, Ojciec Święty Jan Paweł II i zwierzchnik społeczności żydowskiej w Turcji. Trafiło na nią także kilku znanych miejscowych polityków i biznesmenów.

Prawosławny Patriarchat Konstantynopola wydał oświadczenie, w którym zaznaczył, że wskazywanie na członków wspólnot mniejszościowych i ich zwierzchników opiera się na fałszywych założeniach. Wyrażono przy tym poważne zaniepokojenie z powodu rasistowskich ataków i aktów bluźnierczych, do jakich doszło w ostatnim czasie w Turcji.

Kilka dni temu podpalono kościół ormiański w Stambule, a sprawca krzyczał, że to Ormianie są winni epidemii koronawirusa.

AB, KAI