logo

Hagia Sophia, a obawy o losy chrześcijaństwa w Turcji

Piątek, 24 lipca 2020 (09:27)
Aktualizacja: Piątek, 24 lipca 2020 (10:11)

Wczoraj wyznaczono trzech imamów, w tym profesora religioznawstwa, do meczetu Hagia Sophia w Stambule. Dzisiaj do pierwszych od 86 lat modłów muzułmańskich w meczecie, w których weźmie udział kilkuset wiernych, ma przyłączyć się prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.

To na mocy jego kontrowersyjnej decyzji Hagia Sophia, dawna bizantyjska bazylika, zmieniona później w meczet, a w 1934 r. w muzeum, została ponownie przekształcona w meczet.

Wczoraj turecki przywódca, wraz z liczną świtą, złożył niespodziewaną wizytę w Hagii Sophii, aby przyjrzeć się końcowym przygotowaniom obiektu, w tym odsłonięciu tablicy przy wejściu z napisem: „Wielki Meczet Hagia Sophia”.

Szef tureckiego Dyrektoriatu ds. Religii (Diyanet) Ali Erbas ogłosił wczoraj nominację trzech imamów, którzy będą prowadzić modlitwy w odnowionym meczecie. To Mehmet Boynukalin, profesor prawa islamskiego na Uniwersytecie Marmara w Stambule oraz Ferruh Mustuer i Bunjamin Topcuoglu – imamowie z dwóch innych stambulskich meczetów.

Erbas mianował także pięciu muezinów, którzy wzywają muzułmanów do modlitwy; dwaj z nich to muezini ze słynnego Błękitnego Meczetu, położonego nieopodal Hagii Sophii.

Kilka dróg prowadzących do budynku zostało zablokowanych. Władze podały, że ochrona obiektu będzie liczyć ok. 17 tys. osób – pisze agencja AP.

Zbudowana w VI wieku Hagia Sophia jest wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO i jest jedną z głównych atrakcji turystycznych Stambułu.

10 lipca prezydent Erdogan podpisał dekret, który formalnie czyni z Hagii Sophii meczet. Wcześniej sąd unieważnił decyzję rządu z 1934 r. o przekształceniu meczetu w muzeum. Spotkało się to z krytyką i obawami o dalsze losy chrześcijańskiego dziedzictwa w Turcji, wyrażanymi m.in. przez papieża Franciszka, Ekumenicznego Patriarchę Konstantynopola Bartłomieja I, Patriarchę Moskwy i całej Rusi Cyryla, sekretarza stanu USA Mike'a Pompeo, rządy Grecji, Cypru, Francji i rosyjską Dumę. Zaniepokojenie wyraziła też Unia Europejska.

AB, PAP