Rocznica śmierci Kornela Morawieckiego
Dzisiaj mija pierwsza rocznica śmierci Kornela Morawieckiego – lidera Solidarności Walczącej, która była jedną z najbardziej radykalnych organizacji opozycyjnych w latach PRL.
„Kornel Morawiecki był człowiekiem najintensywniej poszukiwanym przez służby specjalne PRL-u” – tak o liderze Solidarności Walczącej napisała Grażyna Ślęzak w tekście przypomnianym przez Stowarzyszenie „Solidarność Walcząca”.
„Krótko po wprowadzeniu stanu wojennego Kornel Morawiecki stał się osobą powszechnie znaną, mimo że publicznie w ogóle się nie pojawiał. Spotykali się z nim nieliczni, aktualne miejsce jego pobytu znały tylko pojedyncze osoby. Ze sporządzonego w kwietniu 1990 roku raportu z zamknięcia Sprawy Operacyjnego Rozpracowana (SOR) »Ośmiornica« jednoznacznie wynika, że to Morawiecki był człowiekiem najintensywniej poszukiwanym przez służby specjalne PRL-u” – czytamy w tekście Grażyny Ślęzak, pierwotnie opublikowanym w „Odrodzonym Słowie Polski” w 2014 r. w związku z wywiadem rzeką z Kornelem Morawieckim.
„Niepowodzenia tych działań naprawdę bardzo musiały irytować ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, gen. Czesława Kiszczaka, skoro w 1985 roku doszedł do wniosku, że wrocławska SB jest w dużym stopniu spenetrowana przez ludzi Morawieckiego” – dodała Grażyna Ślęzak.
W wyniku przeprowadzonej czystki pracę straciło kilkudziesięciu funkcjonariuszy.
Z tekstu opublikowanym przez Stowarzyszenie „Solidarność Walcząca” można dowiedzieć się też, że rok później szef MSW w sprawie Solidarności Walczącej i jej przywódcy podpisał tajne rozporządzenie, „jakiego nie wydano w Polsce od czasów stalinowskich”.
„W celu rozbicia organizacji i schwytania jej przywódcy zarządza »wykorzystanie wszystkich sił i środków«. Równocześnie wydaje zgodę na prowadzenie działań operacyjnych na terenie zachodniej Polski przez NRD-owską Stasi. Jednym z kroków MSW jest wysłanie do Wrocławia specjalnej jednostki dysponującej najlepszymi kadrami i nieograniczoną ilością najnowocześniejszego sprzętu. Zakazano jej jakichkolwiek kontaktów z funkcjonariuszami dolnośląskiej SB i postawiono jedno zadanie – wytropić Morawieckiego” – czytamy.
Kornel Morawiecki jednak, dzięki kontrwywiadowi jego organizacji, dowiaduje się o urządzonym na niego „polowaniu”, które prowadzone przez elitę służb Kiszczaka trwa ponad rok. „9 listopada 1987 w mieszkaniu, do którego przed chwilą wszedł Kornel Morawiecki, z hukiem wylatują drzwi. W ciągu paru minut w całej okolicy roi się od samochodów z niebieskimi »kogutami« i komandosów z bronią gotową do strzału” – napisała Grażyna Ślęzak, przypominając też o dalszych losach aresztowanego wówczas Kornela Morawieckiego.
Dzisiaj w związku z rocznicą śmierci Kornela Morawieckiego zostanie odsłonięta w Warszawie tablica ku jego pamięci. Ceremonia, w której zaplanowano udział premiera Mateusza Morawieckiego, odbędzie się w południe w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Poza odsłonięciem tablicy pamiątkowej poświęconej pobytowi Kornela Morawieckiego oraz innych działaczy Solidarności Walczącej w dawnym areszcie przy ul. Rakowieckiej, odbędzie się również otwarcie wystawy multimedialnej o Kornelu Morawieckim. Pod wieczór planowana jest także Msza św. w jego intencji w kościele św. Jozafata w Warszawie.
AB, PAP

