logo

Na naszych oczach rodzi się barbarzyństwo

Poniedziałek, 26 października 2020 (10:10)
Aktualizacja: Poniedziałek, 26 października 2020 (10:14)

To, co się dzieje, ta agresja, brutalność, jest niedopuszczalne. Na naszych oczach rodzi się wręcz barbarzyństwo – ocenił senator PiS, były marszałek Senatu Stanisław Karczewski, odnosząc się do niedzielnych protestów ws. aborcji i wkraczania demonstrantów do kościołów.

Były marszałek Senatu został zapytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia o to, jakie będą konsekwencje epidemiczne demonstracji, które odbywały się w weekend w Polsce – zarówno tych, które były znakiem protestu przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, ale też przeciwników obostrzeń.

– Jest to niezwykle ryzykowne, to jest igranie z tym wirusem i z epidemią, i z zarazą, bo tak również można określać to, co się dzieje wokół nas. Może doprowadzić to do hekatomby biologicznej, epidemiologicznej – ocenił Karczewski.

Polityk odniósł się także wprost do demonstracji ws. aborcji, które odbywały się także w kościołach, a nawet elewacje świątyń były niszczone. – To, co się dzieje, ta agresja, brutalność, barbarzyństwo, jest niedopuszczalne – mówił.

– Na naszych oczach rodzi się wręcz barbarzyństwo – stwierdził były marszałek Senatu. – Już nie mówię, że to łobuzeria, promowanie ludzkiej głupoty, te hasła takie wulgarne wypowiadane przez młode dziewczyny – podkreślał.

JG, PAP