Porażka większości senackiej
Dysponujące większością w Senacie ugrupowania opozycyjne poniosły wczoraj porażkę w głosowaniu nad projektem uchwały w obronie praw obywatelskich. Przeszedł wniosek PiS o odrzucenie projektu; wniosek poparło dwóch senatorów opozycji – Jan Filip Libicki z PSL i Władysław Komarnicki z KO.
Magdalena Kochan z KO zapewniła PAP, że wzięła udział w głosowaniu, ale jej głos nie został policzony.
Za wnioskiem PiS o odrzucenie projektu uchwały głosowało 49 senatorów, przeciw było 48, nikt się nie wstrzymał. Wniosek poparło 46 senatorów Prawa i Sprawiedliwości, a także Władysław Komarnicki (KO), Jan Filip Libicki (Koalicja Polska - PSL) i senator niezależny Lidia Staroń. Przeciw było 41 senatorów KO, a także dwóch z PSL, dwóch z Lewicy, dwóch z koła senatorów niezależnych oraz senator niezrzeszony Stanisław Gawłowski.
Jan Filip Libicki powiedział PAP, że świadomie zagłosował za wnioskiem PiS o odrzucenie projektu. – Pierwsza część tej uchwały, w której jest mowa o prawach kobiet, była dla mnie nie do przyjęcia. Zresztą ci, którzy znają moje stanowisko w sprawach publicznych, zapewne się tego domyślali – powiedział Libicki PAP.
W projekcie uchwały zapisano, że „Senat Rzeczypospolitej Polskiej z najwyższym niepokojem przyjmuje działania władz publicznych zmierzające do podważenia zagwarantowanych w Konstytucji zasad praworządności i neutralnego światopoglądowo charakteru naszego państwa”.
Oceniono, że działania te doprowadziły do największych od wielu lat wystąpień i demonstracji Polek i Polaków. „Stanowisko upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego narusza godność kobiet, odbiera im wolność wyboru oraz prawo do ochrony zdrowia, a także naraża je na nieludzkie traktowanie i tortury. Należy zwrócić również uwagę na fakt, że stanowisko to zostało wyrażone przy udziale osób nieuprawnionych do orzekania, co czyni je prawnie nieistniejącym – głosił projekt.
JG, PAP

