Policja uratowała wychłodzonego mężczyznę, miał 26,8 st. C
Krakowscy policjanci uratowali przed śmiercią mężczyznę, który był skrajnie wychłodzony. Miał 26,8 st. C. Był to bezdomny, którego funkcjonariusze zauważyli leżącego pod wiatą przystankową przy ul. Rakowickiej.
O sytuacji z 16 listopada rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń poinformował dzisiaj. Mężczyzna w stanie głębokiej hipotermii przeżył dzięki pomocy funkcjonariuszy.
Zgodnie z relacjami policjantów, mężczyzna majaczył, na głowie miał otarcia naskórka, jego puls był słabo wyczuwalny.
„Funkcjonariusze natychmiast przenieśli go do radiowozu i okryli kocem termicznym oraz za pośrednictwem oficera dyżurnego wezwali na miejsce pogotowie” – opisywał rzecznik małopolskiej policji.
Przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego zbadał mężczyznę, stwierdzając, że ten znajduje się w stanie skrajnego wychłodzenia. Temperatura jego ciała wynosiła zaledwie 26,8 stopni Celsjusza, co świadczyło o III stopniu hipotermii. Mężczyzna został zabrany przez pogotowie na szpitalny oddział ratunkowy i pozostawiony na obserwację. Jak się okazało, był bezdomny.
JG, PAP

