Płużański: Powązki Wojskowe muszą zostać nekropolią chwały
Powązki Wojskowe muszą zostać nekropolią chwały Polaków, polskich żołnierzy, polskich autorytetów, a nie zbrodniarzy komunistycznych – zaapelował prezes Fundacji Łączka Tadeusz Płużański podczas uroczystości przed Panteonem – Mauzoleum Wyklętych – Niezłomnych na powązkowskiej Łączce.
Podczas uroczystości Płużański powiedział, że „tutaj musi powstać wielki narodowy panteon chwały, nie »panteonik«, który jest za nami, nie szuflady w kolumnach, nie stłamszone kości w tych szufladach, tylko groby. Każdy z nich, każdy z tych Żołnierzy Wyklętych zasłużył po latach poniewierki, po prześladowaniach, represjach, na własny grób – mówił.
– Idąc tutaj, na Łączkę, jakie my groby właściwie mijamy? Czasami wielkie mauzolea – mauzoleum Bolesława Bieruta, obok – grób Stanisława Radkiewicza, szefa bezpieki, z tamtej strony Jakub Berman, trochę z tyłu – słynna Luna Brystigerowa – zbrodniarze, mordercy, mordercy Żołnierzy Wyklętych” – zauważył. – Niedaleko stąd jest grób Aleksandra Dreja, tego kata Mokotowa, który strzelił w głowę tym siedmiu wspaniałym Polakom, dowódcom IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” – zaznaczył.
„Drodzy Państwo, musimy uczynić z całych Powązek wielką narodową nekropolię, to jest polski cmentarz. Pytanie tylko, jak to zrobić – zaapelował. – Ja bym proponował [...], żeby zrobić dokładnie to, co stało się z pl. Piłsudskiego w Warszawie i co stało się z terenem Westerplatte w Gdańsku. Trzeba wywłaszczyć Powązki Wojskowe na rzecz Skarbu Państwa, skoro władze samorządowe, władze Warszawy z tym tematem sobie nie radzą, bo zapewne nie chcą sobie po prostu poradzić – dodał.
APW, PAP

