logo

Hiszpania coraz szybciej się wyludnia

Niedziela, 25 kwietnia 2021 (16:30)
Aktualizacja: Niedziela, 25 kwietnia 2021 (17:08)

Szybkie wyludnianie się wsi i małych miejscowości zmusza do szukania nowych form duszpasterstwa, szczególnie na terenach wiejskich. O problemach związanych z wyludnianiem się przypomniało ostatnio bicie dzwonów w wielu regionach Hiszpanii.

O problemie „Hiszpanii opustoszałej” zrobiło się głośno 31 marca 2019 r. podczas masowej manifestacji w Madrycie. Jej organizatorzy zwrócili uwagę, że dużym obszarom kraju grozi całkowite wyludnienie. Ludzie młodzi uciekają z terenów wiejskich i małych miejscowości, a średnia wieku mieszkańców jest coraz wyższa.

Odbija się to nie tylko na infrastrukturze, ale również na duszpasterstwie. Z dawnych parafii, do których przychodzi niekiedy zaledwie kilka osób, powstają nowe jednostki duszpasterskie. Coraz bardziej odczuwalny jest brak kapłanów. Poważny jest również stan ekonomiczny parafii. Sytuację „Hiszpanii opustoszałej” pogorszyła pandemia i obowiązujące obostrzenia sanitarne.

Ostatnio dzwony parafialne zabiły m.in. w Aragonii, Kastylii i León oraz Estremadurze. „Bicie w dzwony niech nas zachęci do przeanalizowania naszej rzeczywistości i do zorganizowania się, aby stawić jej czoła” – napisali w specjalnym liście estremadurscy biskupi. „Nawet najmniejsza wspólnota jest ważna, ponieważ karmiona jest Słowem Bożym i Ciałem Chrystusa” – podkreśla z kolei ks. abp Carlos Escribano z Saragossy.

 

AB, KAI