logo

Różnice w rozmowach nt. „Turowa”

Czwartek, 24 czerwca 2021 (08:29)
Aktualizacja: Czwartek, 24 czerwca 2021 (09:26)

W rozmowach polsko-czeskich nt. „Turowa” jest jeszcze sporo punktów, w których się różnimy – przyznał w rozmowie z PAP minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. 

Środa była kolejnym dniem polsko-czeskich rozmów ws. „Turowa”. Negocjacje rozpoczęły się w ubiegłym tygodniu i są kontynuowane również w tym tygodniu. Polska delegacja przyleciała do stolicy Czech w poniedziałek wieczorem.

Szef resortu klimatu i środowiska Michał Kurtyka, który przewodzi polskim negocjatorom w Pradze poinformował, że rozmowy z Czechami będą kontynuowane także w czwartek. Tego dnia polska delegacja wróci do Warszawy, choć Kurtyka zapewnił, że jest gotowy do spotkania i rozmów z partnerami z Czech każdego dnia.

– Mamy wiele punktów, w których wydaje się, że już poszliśmy do przodu. W innych często krytycznych nadal pozostaje rozbieżność. Nie jesteśmy jeszcze na etapie, w którym mógłbym powiedzieć, iż pozostało już tylko kilka spraw do rozstrzygnięcia. Jest ich jeszcze sporo – przyznał Kurtyka.

Minister potwierdził, że jeśli uda się wynegocjować wspólną umowę w Pradze, to potem będą musiały ją jeszcze zaakceptować oba rządy.

– To będzie traktat bilateralny, który musi zostać zaakceptowany przez całe rządy – polski i czeski – wyjaśnił.

Rokowania polsko-czeskie w sprawie kopalni węgla brunatnego w Turowie mają doprowadzić do powstania umowy międzyrządowej, która określi warunki, na jakich Czechy wycofają skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W lutym czeskie władze skierowały sprawę związaną z kopalnią „Turów” do TSUE. Ich zdaniem rozbudowa kopalni zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca.

APW, PAP