Wiceszef MSZ o misji z Afganistanu
Ponad 400 osób zostało przetransportowanych z Afganistanu do Polski – przekazał wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.
Wiceszef MSZ był pytany w Polskim Radiu 24, jak przebiega ewakuacja z Afganistanu nie tylko Polaków, ale także współpracowników Polski. – Misja jest kontynuowana, mimo tych trudnych warunków i narastającej presji czasu, bo wszyscy mamy świadomość, że ten czas jest bardzo krótki. Jednocześnie ciągle bardzo duża liczba osób chce stamtąd wyjechać z różnych powodów – mówił.
Jak podkreślał, priorytetem misji była ewakuacja Polaków. – Wszyscy Polacy, którzy znajdowali się na terytorium Afganistanu i zgłaszali chęć wyjazdu, są już w Polsce, są już bezpieczni. Nie ma w tym momencie na terytorium Afganistanu żadnego Polaka, o którym my byśmy wiedzieli, że chce być ewakuowany – powiedział.
Drugim priorytetem – o którym mówił Przydacz – byli współpracownicy polskiej ambasady w Kabulu. – Wszystkie te osoby, które zgłaszały chęć wyjazdu, a także ich rodziny, również zostały ewakuowane – poinformował.
– Po trzecie to są wszyscy ci, którzy pracowali na rzecz demokratycznego Afganistanu, a jednocześnie zasłużyli się w jakiś sposób dla Polski – mówił wiceszef MSZ. – Tutaj także wiele osób już zostało w tym momencie ewakuowanych – przekazał.
Do Afganistanu zgodnie z decyzją prezydenta Andrzeja Dudy udał się Polski Kontyngent Wojskowy, liczący do 100 osób, który ma wspierać ewakuację afgańskich współpracowników Polski i innych krajów NATO z tego kraju.
Do tej pory w Warszawie wylądowało sześć samolotów z ewakuowanymi z Kabulu Polakami i polskimi współpracownikami oraz ich rodzinami.
AB, PAP

