Burmistrz Zawidowa zabiera głos ws. „Turowa”
Dla mieszkańców regionu w sprawie „Turowa” najważniejsza jest pewność zatrudnienia; ludzie muszą wiedzieć, do kiedy będą pracować w kompleksie – powiedział burmistrz Zawidowa Robert Łężny.
Zawidów graniczy z gminą Bogatynia, na terenie której znajdują się kopalnia i elektrownia „Turów”. W Zawidowie mieszka około 4 tys. osób, z czego blisko 100 autobusami dojeżdża do pracy w turowskim kompleksie.
Burmistrz podkreślił, że dla mieszkańców w sprawie „Turowa” najważniejsza jest pewność zatrudnienia.
– Ludzie muszą wiedzieć, do kiedy będą pracować w kompleksie i czym to się skończy. Dziś nie jest już czas na mówienie o tym, że ta kopalnia będzie działać Bóg wie jak długo, ponieważ 15 lat, w ciągu których region ma zostać przekształcony, minie bardzo szybko – powiedział Łężny.
Samorządowiec podkreślił, że ludzie pracujący w turowskim kompleksie powinni już teraz wiedzieć, co będzie z ich zatrudnieniem i jakie mają perspektywy.
W maju TSUE nakazał Polsce wstrzymać wydobycie do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Gdy Polska nie zastosowała się do decyzji, Czechy wystąpiły o nałożenie na nią kary. Domagały się 5 mln euro kary dziennie.
APW, PAP

