logo

Niemcy: Problemy w ośrodku dla imigrantów

Piątek, 24 września 2021 (12:59)
Aktualizacja: Piątek, 24 września 2021 (13:05)

W ośrodku przejściowym dla imigrantów w Eisenhüttenstadt koło Frankfurtu nad Odrą zaczyna brakować miejsc.

„Rośnie liczba osób wjeżdżających do Niemiec z Białorusi przez Polskę i Litwę. W ostatnich tygodniach do ośrodka trafiło 900 osób” – poinformował Martin Burmeister, rzecznik MSW Brandenburgii.

„W ciągu ostatnich dwóch miesięcy, oprócz osób ubiegających się o azyl, pojawiło się ok. 400 tzw. wtórnych migrantów, którzy przybyli do Niemiec przez inne kraje UE” – pisze „Die Welt”. Doprowadziło to do sytuacji, że w ośrodku, z założenia przystosowanym do obowiązkowego odbywania kwarantanny przez przybyłe osoby, osiągnięto już prawie limit możliwości. Dlatego na terenie obiektu zostały już prewencyjnie ustawione namioty.

„W sumie ośrodek dysponuje ok. 3,5 tys. miejsc, podzielonych na kilka lokalizacji. Z tej liczby miejsc zajętych jest obecnie 2,5 tys.” – informuje „Die Welt”.

„Mamy do czynienia ze wzrostem liczby uchodźców. To oczywiście sprawia, że rosną wyzwania co do obiektu recepcyjnego, aby był on w stanie w pełni zapewnić porządek, bezpieczeństwo i higienę. Do tej pory było to możliwe bez żadnych ograniczeń” – wyjaśnia Burmeister.

Według danych MSW w ostatnich tygodniach wzrosła liczba prób nielegalnych przejść przez granicę polsko-niemiecką. W sierpniu policja odnotowała 474 przypadki nielegalnego przekroczenia granicy. Przez 3 tygodnie września granicę przekroczyło nielegalnie (lub zostało przemyconych) 760 osób. „Policja federalna ściśle współpracuje z polskimi władzami, aby przeciwdziałać temu procederowi” – podkreśla „Die Welt”.

Jak informuje policja, Frankfurt nad Odrą jest głównym punktem przerzutu nielegalnych imigrantów, wykorzystywane są do tego m.in. mosty drogowe i kolejowe. „Obecna dynamiczna sytuacja migracyjna z kierunku Białorusi dotyka teraz także Niemcy” – potwierdza Burmeister. „Według naszej wiedzy duża część zatrzymywanych na granicy osób wyjeżdża na Białoruś, a następnie kieruje się na zachód, głównie przez Litwę i Polskę. Często pomagają im w tym przemytnicy” – podkreślił rzecznik.

AB, PAP