W śledztwie dot. byłej minister sportu dwie osoby usłyszały zarzuty
W śledztwie dotyczącym byłej minister sportu, posłanki Joanny Muchy, wobec której prokuratura zawnioskowała o uchylenie immunitetu, śledczy postawili zarzuty dwóm kolejnym osobom.
Zarzuty w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie usłyszała b. naczelnik wydziału księgowości Małgorzata K., oraz b. główna księgowa resortu Anna P.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz poinformowała, że w postępowaniu prowadzonym przeciwko byłej minister sportu zarzuty usłyszały kolejne dwie osoby. – Małgorzacie K., b. naczelnik wydziału księgowości, przedstawiono zarzut przekroczenia uprawnień do dysponowania środkami rezerwy celowej zgodnie z przeznaczeniem i niedopełnienia obowiązków z tytułu nadzoru poprzez zatwierdzenie do wypłaty środków z rezerwy celowej na potrzeby związane z kosztami organizacji koncertu Madonny na Stadionie Narodowym w Warszawie, w sytuacji gdy było to prawnie niedopuszczalne, czym działała na szkodę interesu publicznego – przekazała prok. Aleksandra Skrzyniarz.
Koleją osobą, która usłyszała w prokuraturze zarzuty, jest b. główna księgowa resortu Anna P. – Kobieta usłyszała zarzuty niedopełnienia obowiązków poprzez potwierdzenie zabezpieczenia środków na potrzeby związane z organizacją koncertu Madonny na Stadionie Narodowym w Warszawie w sytuacji, gdy było to prawnie niedopuszczalne, jak również przekroczenia uprawnień do dysponowania środkami rezerwy celowej poprzez zatwierdzenie do wypłaty wskazanych środków – dodała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Jak ustaliła nieoficjalnie PAP, zarzuty dotyczą zakupu praw marketingowych związanych z organizacją koncertu, który nie był objęty zakresem działalności Ministerstwa Sportu i Turystyki, a którego koszt wyniósł około 6 mln zł.
W połowie czerwca prokuratura zawnioskowała o uchylenie immunitetu posłanki Polski 2050 Joanny Muchy. Jak wtedy informowała prokuratura, warszawscy śledczy chcieli przedstawić posłance zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych w czasie, kiedy sprawowała funkcję ministra sportu i turystyki. Według prokuratury rezultatem jej działań była utrata przez Skarb Państwa co najmniej 4,7 mln w związku z organizacją koncertu Madonny na Stadionie Narodowym w Warszawie w 2012 r.
„Jako minister sportu Joanna Mucha zatwierdziła wypłatę na organizację koncertu ponad 5,9 mln zł z rezerwy celowej resortu, mimo że były to środki przeznaczone na upowszechnianie sportu wśród dzieci i młodzieży oraz zadania związane z mistrzostwami Europy w piłce nożnej Euro 2012. Podjęła taką decyzję, choć zgodnie z prawem środki z rezerwy celowej mogły być wydane wyłącznie na cel określony w rezerwie, a do kompetencji Ministra Sportu i Turystyki nie należało organizowanie koncertów muzyki rozrywkowej” – wskazywała wtedy prokuratura.
Śledczy zwrócili też uwagę, że Mucha wyraziła zgodę, aby Narodowe Centrum Sportu użyczyło prywatnej firmie pomieszczenia i powierzchnię Stadionu Narodowego na potrzeby koncertu Madonny.
Zdaniem prokuratury Mucha zrobiła to, mimo że Centrum nie mogło prowadzić działalności innej niż związana z mistrzostwami w piłce nożnej ani nie zarządzało stadionem po Euro 2012. Śledczy podkreślili przy tym, że na prawną niedopuszczalność użyczenia stadionu przez Centrum zwracali uwagę dyrektorzy Biura Prawnego i Biura ds. Euro 2012 w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Ich zdaniem Mucha zignorowała ich zastrzeżenia.
Z ustaleń śledczych wynika, że działania byłej minister doprowadziły do wyrządzenia Skarbowi Państwa ponad 4,7 mln zł szkody. Jak wskazują prokuratorzy, ta suma to różnica wydatków poniesionych na organizację koncertu i dochodów uzyskanych z niego przez budżet państwa.
Prokuratura zauważyła też, że na rażące nieprawidłowości związane z koncertem Madonny zwróciła uwagę Najwyższa Izba Kontroli w 2013 r. „Stwierdziła, że działania Ministerstwa Sportu i Turystyki przy organizacji koncertu były niegospodarne i niecelowe, a w ich wyniku Skarb Państwa poniósł szkodę majątkową w wielkich rozmiarach. Wnioski kontrolerów NIK są zbieżne z ustaleniami śledztwa i wydaną na zlecenie prokuratury opinią biegłego z zakresu ekonomii i finansów” – dodali śledczy.
APW, PAP

