Ceremonia pogrzebowa Karoliny Kaczorowskiej
Ceremonia pogrzebowa Karoliny Kaczorowskiej jest swoistym zamknięciem rozdziału historii II RP; stała się ona symbolem kobiet, które doświadczyły sowieckiego totalitaryzmu – napisała marszałek Sejmu Elżbieta Witek w liście odczytanym podczas Mszy św. pogrzebowej. List skierował także premier Mateusz Morawiecki.
„Dzisiejsza ceremonia pogrzebowa śp. Karoliny Kaczorowskiej, wdowy po ostatnim prezydencie RP na uchodźstwie, jest swoistym zamknięciem rozdziału historii II RP. Karolina Kaczorowska stała się symbolem kobiet, które doświadczyły sowieckiego totalitaryzmu. Jej biografia stała się odzwierciedleniem tułaczej doli tysięcy córek, matek i żon, zesłanych na Syberię, skazanych na ból i głód, i egzystencję w nieludzkich warunkach tylko dlatego, że były Polkami. Dla nich nadzieja na życie i na powrót do domu przyszły wraz z powstaniem Armii Andersa” – napisała Elżbieta Witek w liście, który został odczytany przez wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Kidawę-Błońską w czasie Mszy św. pogrzebowej, która odbyła się w Świątyni Opatrzności Bożej.
Elżbieta Witek dodała, że długi szlak powrotu do Polski Karolina Kaczorowska zakończyła w 1990 r.
„Karolina Kaczorowska cieszyła się ogromnym autorytetem w naszym kraju. Dla wielu kobiet młodego pokolenia stała się niedościgłym wzorem patriotyzmu i otwartości na drugiego człowieka. Dzisiaj żegnamy niezłomną kobietę, ostatnią pierwszą damę II RP. Jej prochy spoczną u boku męża, w Polsce wolnej i niepodległej, którą kochała i o której dobro zawsze walczyła” – zaznaczyła marszałek Sejmu.
JG, PAP

