Lublin: Trzech rannych żołnierzy z Ukrainy leczy się w lubelskim szpitalu
Trzech rannych żołnierzy z Ukrainy leczonych jest
w lubelskim szpitalu wojskowym – poinformował wydział prasowy MON.
Poszkodowani żołnierze, którzy zostli przywiezieni ostatnio do Polski specjalnym pociągiem medycznym, przebywają też w innych szpitalach na Lubelszczyźnie.
Jak przekazał wydział prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej, obecnie w szpitalach wojskowych na terytorium Polski leczonych jest czterech żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy. Trzech przebywa w 1. Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką SPZOZ w Lublinie,
a w Wojskowym Szpitalu Klinicznym SPZOZ we Wrocławiu jest jeden żołnierz.
„Żołnierze zostali zdiagnozowani i zaopatrzeni
na terytorium Ukrainy, a następnie przetransportowani
do Polski. Ich stan wymaga długotrwałego leczenia oraz rehabilitacji” – dodano.
Wydział prasowy MON przekazał, że w ostatnim czasie
w wojskowym szpitalu w Krakowie przebywało również dwóch ukraińskich żołnierzy, którzy zakończyli leczenie.
Ranni ukraińscy żołnierze, którzy zostali przywiezieni ostatnio do Polski specjalnym pociągiem medycznym, leczeni są również w innych, niewojskowych szpitalach
na terenie Lubelszczyzny. Do Szpitala Klinicznego nr 4
w Lublinie trafiło trzech ukraińskich żołnierzy – głównie
z urazami kończyn, którzy przebywają na oddziale ortopedii i traumatologii oraz na oddziale ortopedii
i rehabilitacji.
Natomiast w szpitalu im. Jana Pawła II w Zamościu przebywa jeden ranny żołnierz po wielonarządowym urazie, do którego doszło pod koniec kwietnia na Ukrainie. Aktualnie jego stan jest stabilny, ale ma uszkodzony rdzeń kręgowy, który spowodował porażenie kończyn dolnych.
– Cała rehabilitacja i nasze działania medyczne będą polegać na próbie przystosowania go do samodzielnego poruszania się na wózku inwalidzkim – powiedział dyrektor szpitala w Zamościu Adam Fimiarz.
Wyraził nadzieję, że w międzyczasie na skutek zabiegów rehabilitacyjnych może uda się przywrócić pacjentowi chociaż częściowe czucie w kończynach. – Będzie to trudne, ale nie tracimy nadziei, bo dołożymy wszelkich starań, żeby mu pomóc. Otoczymy go najlepszą możliwą opieką – zapewnił.
AB, PAP

