Wielkopolskie: Nakazano rozbiórkę wiatraków
„Budowa wiatraków dla gminy mogła skończyć się katastrofą budowalną. Zerwano umowy i nakazano ich rozbiórkę” – powiedział we wtorek burmistrz Dobrzycy Jarosław Pietrzak.
Władze wielkopolskiej gminy Dobrzyca podjęły działania inwestycyjne w celu produkcji prądu dla instytucji gminnych. Jak wyjaśnił Pietrzak, zaplanowano postawienie trzech wiatraków. Właścicielem jednego miała być gmina, pozostałych dwóch – wodociągowa Gminna Spółka Komunalna w Dobrzycy.
„Celem miała być dywersyfikacja dostaw i produkcji źródeł energii, powodem była oszczędność i zapewnienie gminie bezpieczeństwa energetycznego. Na szkołach zamontowano panele fotowoltaiczne, przy hali sportowej miał stanąć wiatrak” – dodał burmistrz Jarosław Pietrzak.
Do przetargu na montaż wiatraków zgłosił się jeden oferent z województwa śląskiego, który zaproponował wykonanie usługi za blisko milion złotych. Nadzór nad inwestycją gmina zleciła firmie projektowej z Jarocina.
„Problem pojawił się, kiedy inspektor nadzoru zażądał
od wykonawcy przedstawienia atestów dla słupów
i turbin wiatrowych” – wyjaśnił burmistrz.
Ryszard Kowalski z firmy projektowej w Jarocinie, która nadzorowała inwestycję, powiedział, że atest z Chin, przedstawiony przez wykonawcę, budził wątpliwości. „Postanowiliśmy zweryfikować dokumenty u producenta. Okazało się, że zamontowane słupy służą jedynie jako podstawy do lamp oświetleniowych, a nie do turbin wiatrowych” – wskazał.
Zdaniem inspektora słupy nie nadawały się do montażu,
a inwestycja groziła katastrofą budowlaną. „Siły, jakie wywołuje śmigło wiatraka, są inne od sił wywoływanych przez oprawy lampy” – wyjaśnił Kowalski.
Gmina i spółka zerwały umowę i nakazały rozbiórkę.
AB, PAP

